czwartek, 14 czerwca 2018

Słodki dżem truskawkowy bez cukru i innych słodzideł (metoda janginizacji)

Dżem truskawkowy chyba jeden z ulubionych
przetworów większości Polaków a może i nawet całego świata. Pysnziutki, słodziutki, przypominający nam o słonecznych dniach i bezstorskim letnim truskawkowym obżarstwie. W czasach mojego dzieciństwa pamiętam dokładnie jak na bułeczce maślanej lub rogaliku na cienkiej warstwie masła spoczywał ten dostojny jegomość -dżem truskawkowy! Do dzisiaj na samą myśl leci mi ślinka! Odkąd sama jestem matką chcę dać mojemu prezesikowi to co najlepsze tak też jest z dżemem gdy tylko dowiedziałam się od naszego znajomego Jacka o metodzie janginizacji owoców postanowiłam spróbować co prawda czekać musiałam całą zimę i wiosnę ale było warto! Oczywiście jak to przy tak spektakularnych nowinach bywa podeszłam do tematu z pewną dozą niepewności no bo jak to?! Słony dżem?! To nie może się udać! ;) Jednak ciekawość wzięła górę i gdy tylko weszłam w posiadanie należytej ilości truskawek postanowiłam pomóc wcielić w życie! Dżemy metodą janginizacji naprawdę wychodzą słodkie! Co prawda do megasłodyczy z dżemów sklepowych im daleko ale naprawdę dają radę! :) Ja swoje podrasowałam jeszcze dodatkiem pektyny co by mi się dziady nie rozlewały na kromkach i naleśnikach niemniej jednak niektórzy po prostu gotują truskawki np. 3 dni pod rząd po 30-40minut i podobno też konsystencja jest ok ja jednak nie byłam aż tak cierpliwa ponadto trzy godziny gotowania truskawek to w moim mniemaniu w słoiczku pozostaną tylko truskawki z nazwy... ;) Ok. Do rzeczy.

Co to jest janginizacja doczytałam tutaj. 
Janginizacja to nic innego jak wytrącanie naturalnych cukrów zowoców przy użyciu odrobiny soli, magia? Nie czysta chemia... :D i to nie taka co truje człowieka a taka, która człowiekowi sprzyja... ;)

Składniki: (wyszło mi 10małych słoiczków)

2kg truskawek
1/2 małej łyżeczki soli himalajskiej lub innej niejodowanej (lepiej dać mniej niż przesolić)
garnek z grubym dnem
1 opakowanie pektyny (na 2kg owoców)

Truskawki umyć, wyszypułkować pokroić na mniejsze kawałki a małe zostawić w całości.
Posypać solą i postawić na malutki gaz na 30minut często mieszając. Wystudzić odstawić na noc do lodówki.
Ponownie delikatnie zagotować, dodać pektynę, wymieszać gotować jeszcze przez 10minut po tym czasie dżem rozlać do słoików zakręcić, obrócić do góry dnem i poczekać aż wystygną, zanieść do spiżarki, zajadać gdy sezon truskawkowy minie... ;)

2 komentarze:

  1. Idealny przepis na idealny moment kiedy truskawki możemy trafić dojrzałe i słodziutkie.

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie dżemy nie schodzą (ja nie lubię, a Potwory wolą mięsiwo), ale gdy byli mali to jedli. Miałam pyszne domowe od Teściowej z Sarzyny :-) Bardzo dobrze, że nie uczysz synka zamiłowania do cukru. dawaj mu wszystko! (moi nawet czosnek i wątróbki z króloka jedli!)

    OdpowiedzUsuń

Printfriendly