Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grillowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grillowanie. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 września 2017

Sałatka brokułowa z boczkiem i orzechami

Przez nasz dom ostatnimi czasy ze względu na naszą nową rodzinną sytuację przetacza się mnóstwo gości a wraz z gośćmi lepiej lub gorzej wychodzi mi ich goszczenie :) Pewnej soboty odwiedzili nas znajomi nie byłabym sobą gdybym za punkt honoru nie postawiła sobie zrobienia czegoś nowego do przekąszenia z tej okazji. Słodką stronę zapewniły zamrożone wcześniej muffinki, które po odmrożeniu poratowały mnie pod względem deseru dzięki temu mogłam poświęcić troszkę więcej uwagi dla słonych smaków... ;) Przygotowałam dwie sałatki jedną z przepisu cioci Broni (klik) i drugą znalezioną w internecie na jakiejś anglojęzycznej stronie dotyczącej diety paleo, obie pyszne, obie nowe po prostu idealne! Jak wszyscy wiemy w oceanie przepisów na sałatki coraz trudniej znaleźć taki, który smakiem i przygotowaniem mógłby zaskoczyć na szczęście mi się udało! Brokuły w tym wydaniu są przepyszne i szybkie w wykonaniu. Towarzystwo chrupiących kawałeczków boczku, orzechów i słodkich rodzynek skropione banalnie prostym sosem majonezowo-cebulowym stanowią naprawdę godne polecenia połączenie! Spróbujcie koniecznie! :)

Składniki: (na średnią salaterkę sałatki)
1 brokuł (500g)
15 dag boczku pokrojonego w paseczki
1/4 szklanki posiekanych orzechów włoskich (można podprażyć na patelni aby bardziej chrupały)
1/2 szklanki rodzynek sułtańskich

Sos:
1 mała bardzo drobno posiekana czerwona cebula
1 szklanka majonezu
2 łyżeczki octu jabłkowego
solidna szczypta soli
odrobina świeżo mielonego pieprzu

Brokuł oczyścić, podzielić na szypułki, wrzucić do wrzątku (uprzednio posolony i odrobinę posłodzony) gotować przez 4-5minut, wyjąć z wody przełożyć do lodowatej wody aby nie straciły koloru. Odsączyć w wody.
Boczek usmażyć na suchej patelni na rumiano, odsączyć na ręczniku papierowym z nadmiaru tłuszczu.
Przygotować sos: wszystkie składniki wymieszać.
Brokuły, rodzynki, orzechy i połowę boczku oraz sos wymieszać razem, delikatnie aby nie uszkodzić brokułów. Gotową sałatkę posypać pozostałym boczkiem.

poniedziałek, 4 września 2017

Zapiekanka z fasolką szparagową i sosem pietruszkowym

To danie inspirowane było przepisem Jurka Sobieniaka, który podpatrzyłam w Pytaniu na Śniadanie. Co prawda w programie Jurek Sobieniak przygotowywał fasolkę szparagową ja popłynęłam z tematem nieco dalej... :) Z racji, że w mojej lodówce tradycyjnie czekały produkty, które nie mogły już dłużej czekać na swoje pięć minut a co więcej mój głodny M. czekał na jakiś treściwy obiad stąd powstała zapiekanka, na którą przepis poniżej. Zapiekanka jest niezwykle lekka ale również za sprawą kaszy treściwa polecam wszystkim fanom cukinii, kaszy orkiszowej, fasolki szparagowej, pietruszki - po prostu dla każdego coś miłego! :)

Składniki: (na 5-6porcji)
100g kaszy orkiszowej
1 średniej wielkości cukinia
20dag żółtej fasolki szparagowej
30dag filetów z piersi kurczaka zamarynowanych wg własnych upodobań u mnie w przyprawie Toskańskiej
10-15dag wędzonej boczku - można pominąć

Sos:
1 pęczek pietruszki
1/2 szklanki rosołu
1 spory ząbek czosnku
5 dag sera mozzarella

Cukinię pokroić w kostkę blanszować na odrobinie oleju dosłownie 2-3minuty.
Ugotowaną kaszę wymieszać z ugotowaną al'dente fasolką oraz blanszowaną cukinią. Dodać podsmażony na złoto boczek pokrojony w kostkę. Wszystko wymieszać, wyłożyć do naczynia do zapiekania.
Na wierzch ułożyć kawałki kurczaka.
Pietruszkę zblendować z rosołem. Wymieszać z mozzarellą pokrojoną w bardzo drobną kostkę.
Gotowym sosem pietruszkowym polać całość. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180stopni, piec 30-35minut.

środa, 16 sierpnia 2017

Słodko-ostra sałatka z kurczakiem i chili

Nie dalej niż kilka tygodni temu odwiedziła nas moja cioteczka z wyboru - ciocia Broncia poza masą cennych wskazówek związanych ze skutecznym rodzicielstwem sprzedała mi kilka naprawdę świetnych przepisów, które na pewno ujrzą światło dzienne na blogu, bo są po prostu genialne! Proste, smaczne i szybkie do przygotowania, po prostu idealne! Taka jest właśnie ta sałatka do jej przygotowania potrzeba jedynie czterech składników i czterdziestu minut a gdy mamy ugotowany ryż np. z obiadu lub ugotujemy go dzień wcześniej to czas przygotowania zajmie nam dosłownie kwadrans jak nie krócej! Smak tej sałatki jest zaskakujący i stanowi miłą odmianę dla wszystkich ciężkich czosnkowych klimatów, które w sałatkach trzymają się mocno! ;) Zróbcie ją koniecznie a nie pożałujecie, bo jest idealna i posmakuje nawet tym, którzy za słodyczą w sałatkach nie przepadają (np. ja :) ).

Składniki: (na 1 średniej wielkości salaterkę)
100g ryżu (u mnie paraboiled - sprawdził się idealnie, bo jest sypki)
15 dag wędzonej piersi z kurczaka (lub udka)
3 plastry ananasa z zalewy
1 łyżka majonezu
solidna szczypta chili/pieprzu cayenne - ilość chili dajemy wg upodobań

Ryż ugotować na sypko, przestudzić.
Pierś i ananasa pokroić w bardzo drobną kostkę, dodać do ryżu, wymieszać.
Dodać majonez i chili, całość wymieszać. 
Odstawić do lodówki przynajmniej na godzinkę.

poniedziałek, 10 lipca 2017

Cukinie zapiekane z serem blue

Faszerowane cukinie to jedno z moich ulubionych letnich dań, cukinie to tak wdzięczne
warzywo, że możemy z niego przygotować milion potraw od faszerowanych, duszonych w leczo, ketchupu czy nawet pasztetu, dżemu i cukinii a'la ananas! ;) Część z tych przepisów jest już na blogu część ujrzy światło dzienne mam nadzieję, w tym sezonie jednak dzisiaj czas na cukinie zapiekane z serem blue. Przepis petarda! Znalazłam go u Małgosi z Qchennych Inspiracji i mimo, że sera z niebieską pleśnią nie lubię to dałam się przekonać autorce, która zapewniała, że nawet najwięksi pleśniowy sceptycy pokochają ser w tej potrawie. Oczywiście miała rację! Ser blue w tym wydaniu podkręca smak delikatnej cukinii i tworzy z nią duet idealny!  Co więcej danie robi się w pół godziny więc jest idealne dla wszystkich zabieganych! Moja wersja tej potrawy jest wzbogacona o suszone pomidory, które w razie gdy brak ich w Waszej kuchni można pominąć... ;)  Dość gadania czas ugotować najlepsze cukinie w tym sezonie.

Składniki: (dla 2 osób)
2 średnie młode cukinie (po ok.20cm)
6 suszonych pomidorów w zalewie olejowej
3 łyżki oleju z suszonych pomidorów
1/2 łyżeczki suszonego imbiru
1 mała cebula
1 serek z niebieską pleśnią (100g)
sól, pieprz do smaku

Cukinie umyć, osuszyć, przekroić wzdłuż na dwie połówki.
Łyżeczką wybrać miąższ. Łódeczki cukiniowe lekko posolić i popieprzyć.
Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180stopni. Podpiec 10min.
W tym czasie na oleju z suszonych pomidorów podsmażyć posiekaną cebulkę i pokrojone w paseczki suszone pomidory. Gdy cebula się zeszkli dodać drobno pokrojony miąższ cukinii, całość podsmażać na średnim ogniu przez ok. 5 min. Po tym czasie przyprawić solą, pieprzem i imbirem.
Gotowym farszem napełnić podpieczone łódeczki na wierzch poukładać ser blue pokrojony w drobną kosteczkę. Wstawić do piekarnika, skręcić temp. do 170stopni, piec 25-30minut.
Podawać od razu po wyjęciu z piekarnika.

poniedziałek, 3 lipca 2017

Pesto bazyliowe

Pesto to przysmak, który poznałam jeszcze w Szczecinie za sprawą Alicji, pewnego pięknego
przedpołudnia wpadłam do niej na tzw. dożywianie.. ;) Tak, Alicja była tą osobą, która mieszkała w domu rodzinnym stąd zawsze miała pełną lodówkę co w studenckich czasach nie zawsze jest tak oczywiste... ;) O pesto już nie wspominając... Aby zrobić swoje osobiste pesto musiałam czekać ładnych parę lat, bo aż 8 lat?! No ale lepiej późno niż wcale! Za sprawą mojego ulubionego i najlepszego pomocnika kuchennego Bosch msm67170 wyczarowałam pesto, które skradło moje serce do tego stopnia, że gdyby nie fakt, że makaron raczej do dietetycznych rzeczy nie należy a moje dupinka wymaga lekkiego tuningu to jadłabym go calutki tydzień!! ;) W przygotowaniu posiłkowałam się przepisem z Kwestii Smaku chociaż oczywiście w praniu wyszło tak, że proporcje zrobiłam wg własnego oka i tego co miałam pod ręką... ;)

Składniki (na porcję pesto idealną do 500g makaronu (czyli standardowego opakowania)

30g listków świeżej bazylii (1 cała szklanka dość ciasto upakowana)
30g orzechów nerkowca
5-10g płatków migdałowych
1 spory ząbek czosnku
15g startego parmezanu albo innego twardego dojrzewającego sera
3/4 szklanki oliwy z oliwek
sól, pieprz do smaku

Orzechy i płatki migdałowe uprażyć na patelni (ostrożnie, żeby nie przypalić, bo będą gorzkie!)
Wszystko razem zmiksować na jednolitą masę. 
Makaron ugotować do ulubionej miękkości, dodać pesto, wymieszać. Podawać.
Pesto można użyć również do innych celów jak smarowanie pieczywa, grzanek, nadziewanie roladek drobiowych, dodatek do sosu itp.


poniedziałek, 29 maja 2017

Czosnkowa fasolka z sezamem i fetą

Ahoj Fit Poniedziałku! :) Przepis na dzisiejszą przekąskę-danie na lekki obiad mam od Ewy Chodakowskiej, której jestem fanką niezmiennie od czterech lat! Po czterech latach z Ewą moja sylwetka z pewnością powinna prezentować się znacznie lepiej niemniej jednak tak samo mocną sympatią darzę moje kucharzenie i pieczenie stąd bilans wychodzi zazwyczaj na zero... Czasami Ewa wybija się na pierwszy plan i w ferworze fitnesowego zacięcia zaczynam gotować nieco zdrowiej i fit... ;) Tak też było przy tym przepisie zachwycona jadłospisem podanym na cały tydzień postanowiłam przygotować z niego tak dużo jak tylko się da! Wśród propozycji na kolację znalazł się przepis na fasolkę szparagową z czosnkiem, serem feta i sezamem. Takie połączenie skradło moje serce do tego stopnia, że przygotowywałam je już wielokrotnie! :) Polecam wszystkim, bo mimo, że danie zaliczam do tych Fit to spokojnie możemy zaserwować je gościom do grillowanych dań, miła odmiana dla sałatki greckiej lub ziemniaczanej. Nie ma na co czekać do kuchni marsz! :)

Składniki: (na 1 porcję)
2 solidne garście zielonej fasolki szparagowej (u mnie mrożona przygotowana na parze, jeśli używamy zwykłej mrożonej fasolki należy ją ugotować ale tak aby nadal była jędrna!)
1 plaster sera feta (ok.2cm)
1 mały ząbek czosnku
1 łyżka sezamu 
1 łyżka oleju rzepakowego

Olej rozgrzać na patelni, wrzucić przeciśnięty przez praskę czosnek, podsmażyć dosłownie chwilę aby czosnek uwolnił aromat, dodać fasolkę, chwilę podsmażyć. Lekko przestudzić.
Sezam uprażyć na złoto na suchej patelni. Wymieszać z fasolką.
Ser feta pokroić w kostkę. Posypać fasolkę.
Zajadać od razu lub zabrać ze sobą do pracy :)

środa, 24 maja 2017

Masło szczypiorkowe do potraw z grilla

Ci co śledzą gotuj się do gotowania na FB wiedzą, że od niedawna jestem szczęśliwą posiadaczką ultra wspaniałego blender marki BOSCH, w którym absolutnie i po uszy się zakochałam. Jego wszechstronność i dodatkowe opcje sprawiają, że w mojej kuchni otworzyły się nowe nieskończone możliwości! W decyzji zakupu kluczową rolę odegrała Ciocia Mary, która już dobre dwa lata posiłkuje się właśnie tym modelem w swojej kuchni. Za sprawą mojej ostatniej wizyty u niej utwierdziłam się w przekonaniu, że tak! Ten sprzęt musi znaleźć się z mojej kuchni! Jak postanowiłam tak zrobiłam, po powrocie do domu bez wahania zamówiłam swój egzemplarz i jaram się nim jak dziecko! :) To chyba najlepszy zakup w życiu! Pokonał nawet mojego ukochanego MUMa, który zaraz po blenderze zajmuje w mojej kuchni drugie miejsce po względem użyteczności. Dzisiejszy przepis zainspirowany rozmową z moją cioteczką :) Gdy tylko dowiedziała się, że zakupiłam blender BOSCHA zaczęła sprzedawać mi patenty co w nim robi i się sprawdza. Tak dowiedziałam się o ziołowym masełku. W ostatni weekend korzystając z przepięknej pogody rozpaliliśmy z Markiem grilla obok kiełbasek musowo na ruszcie pojawił się chlebek, który ubóstwiam. Przy tej okazji przypomniałam sobie patent na masło ziołowe, z braku ziół powstało masło szczypiorkowe, które samą mnie zaskoczyło jak mało, który eksperyment w mojej kuchni :) 

Składniki:
1/2 kostki masła
1 pęczek szczypiorku
1/3 łyżeczki soli

Wszystkie składniki włożyć do pojemnika miksującego, nałożyć nakładkę, całość zmiksować na gładką masę.
Jeśli nie posiadamy blendera możemy masło utrzeć na puch, dodać drobno posiekany szczypiorek i całość wymieszać. 
Masło świetnie sprawdzi się do ziemniaczków z grilla, chleba, itd.

Ps. Ten wpis mimo, że nie miałabym nic przeciwko współpracy z marką BOSCH nie jest w żaden sposób sponsorowany, blender BOSCH MSM 67170 jest po prostu idealny! :)

poniedziałek, 22 maja 2017

Sałatka z kuskusem i serem feta na grilla i nie tylko

Kuskus rzecz, która ratuje mnie z niejednej kulinarnej opresji. Jeśli nie wiem co podać jako dodatek do obiadu sięgam po kuskus! :) Tak też było gdy postanowiłam po raz pierwszy w swoim kulinarnym życiu przygotować pstrąga, na którego przepis podawałam tydzień temu :) Kuskus w tym wydaniu to wariacja pod tytułem kuskus na winie, w pośpiechu gdy pstrąg dochodził w piekarniku na prędkości z tego co było w lodówce postanowiłam przygotować sałatkę - wyszła tak pyszna, że nie pozostaje mi nic innego jak spisać na nią przepis dla potomnych! :) Sałatka lekka, przepyszna idealna na grilla albo do lunchboxa do pracy. 

Składniki:
1/2szklanki kuskus + wrzątek do zalania 
1/2 pęczku natki pietruszki
1/3 kostki sera feta (cała kostka 250g)
1/4 papryki czerwonej
4-5 suszonych pomidorów w oleju
3-4 łyżki kukurydzy konserwowej
1/3 zielonego ogórka wężowego
4-5 łyżek sosu vinegret (np. z tego przepisu klik)

Kuskus zalać wrzątkiem tak aby wody było ok.0,5cm ponad powierzchnię kuskus. Przykryć talerzem, pozostawić na kilka minut aby kuskus wchłonął cały płyn.
Pietruszkę posiekać i dodać do przestudzonego kuskus.
Ser feta pokroić w kostkę.
Paprykę i ogórka pokroić w kostkę.
Suszone pomidory pokroić w cienkie paseczki.
Wszystkie składniki wymieszać z sosem.
Odstawić na kwadrans.
Zajadać.

środa, 22 lutego 2017

Makaronowa sałatka z kabanosem i selerem naciowym

Zdaję sobie sprawę, że przed nami ostatki a ja tutaj będę wspominać o pożegnaniu starego roku ale cóż, jak się nie miało wcześniej czasu napisać notki do przepisu to tak później jest... ;) Sylwester sałatkami stoi... Czy znajdzie się wśród czytelników jakiś osobnik, który podczas zabawy Sylwestrowej nie skosztował ani odrobinki jakiejś sałatki? No właśnie... ;) U nas
ubiegłoroczny już sylwester odbył się na naszym "kwadracie" mówiąc młodzieżowo ;) Z racji, że mieli przyjść do nas znajomi nie byłabym sobą gdybym przygotowała jedynie pozycje dobrze wszystkim znane ;) Poza tym miałam nieodpartą wewnętrzną potrzebę przygotowania jakiejś nowej sałatki tak też się stało! :) Na tapetę poszła sałatka makaronowa z kabanosami i selerem naciowym! Skąd pomysł? Ze składników, które napatoczyły mi się pod rękę! Wyszło sycące, pysznie i oczywiście z powiewem świeżości w sylwestrowym menu! :)

Składniki:

20dag makaronu rurki
120g kabanosów z chili
1 czerwona papryka
1 puszka kukurydzy
4 łodygi selera naciowego
3 łyżki posiekanej natki pietruszki
1 pęczek szczypiorku
3-4 spore ogórki konserwowe
2-3 łyżki majonezu
solidna łyżki musztardy stołowej
1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
szczypta chili do smaku

Ugotowany makaron ostudzić.
Kabanosy i resztę składników drobno pokroić, dodać majonez, musztardę i pozostałe przyprawy, wymieszać. Odstawić na kilka godzin aby składniki się przegryzły.

piątek, 20 stycznia 2017

Surówka z kapusty kiszonej z majonezem i koperkiem

Przepis na tę surówkę mam od mojej Kochanej Teściowej osobiście stwierdzam, że wśród
tworzenia surówek nie ma ona sobie równych! Każda surówka z pod jej ręki to majstersztyk! Obłędne w smaku, proste w wykonaniu po prostu genialne! Tak samo jest również z surówką, na którą przepis poniżej. Niby kapusta kiszona a smak zupełnie odkrywczy! Dla mnie bomba polecam Wam wypróbować patent na nową surówką z kiszonej kapusty.

Składniki:
250g kiszonej kapusty
1 duża marchewka
2 duże jabłka
1 łyżka posiekanego koperku (może być mrożony)
1 łyżka majonezu
sól, pieprz do smaku

Jeśli kapusta jest z domowego kiszenia i jest bardzo kwaśna można ja lekko przepłukać.
Kapustę drobno pokroić. Marchew obrać, umyć i zetrzeć na tarce o grubych oczkach, podobnie uczynić z jabłkami. Całość wymieszać, doprawić koperkiem, majonezem i przyprawami.

środa, 7 grudnia 2016

Bagietka faszerowana serem i pietruszką

Goście, goście, goście! Ostatni czas to w moim życiu albo przyjmowanie gości albo goszczenie się u innych... :) Obie formy przejawów życia rodzinno-towarzyskiego bardzo mi się podobają stąd nie zaprzestajemy naszych gościnnych poczynań i z pewnością już niedługo na blogu pojawią się kolejne nowości przygotowane specjalnie dla gości :) (zrymowałam??)
Dzisiaj przedstawiam Wam przepis, który stworzyłam na potrzeby odwiedzin Basi, Ryśka i Pawła :) Początkowo na stół miały wjechać zwykłe bagietki jednak po tym jak dzień wcześniej na fb natknęłam się na filmik typu 'haps' gdzie prezentowana była faszerowana bagietka postanowiłam pójść o krok dalej i zwykłą poczciwą bułę nadziać! Na fb nadziewali serem i mięsem mielonym jednak do mnie to połączenie nie trafiło i postanowiłam zrobić swoje. Oczywiście jak to w kuchennej improwizacji bywa farsz powstał z tego, co akurat miałam pod ręką :) Bagietki wyszły bardzo fajne, treściwe, dodatek serka śmietankowego przełamały mdły smak żółtego sera a dopełnieniem tego wszystkiego była pietruszka, która prócz fajnego zielonego akcentu dała ziołowy aromat :) Chcecie przepis na takie bułeczki? Zapraszam do lektury!

Składniki: (na 1 dużą bagietkę)

2 łyżki masła
1 szklanka sera żółtego startego na tarce o grubych oczkach
1 opakowanie serka śmietankowego Łaciaty (lub inny serek śmietankowy)
2 kopiate łyżki posiekanej natki pietruszki (może być mrożona)
1 mały ząbek czosnku

Do polania bagietki:
1/3 kostki masła
sól
posiekana natka pietruszki

Bagietkę pokroić na trzy części. Z każdej za pomocą trzonka od drewnianej łyżki wydrążyć środek.
Sery i masło wymieszać z pietruszką i przeciśniętym przez praskę czosnkiem na gładką masę.
Masę formować w ruloniki (lub kuleczki) i upychać ciasto w bagietce. Gdy wszystkie częście bagietki będą napełnione pokroić ją w kromki.
Kromki układać na blaszce wyłożonej papierem jedna przy drugiej tak aby odtworzyć pierwotny kształt bagietki.
Całość polać roztopionym masłem z solą i pietruszką (dla fanów czosnku można dodać 1 ząbek przeciśnięty przez praskę).
Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180stopni na ok. 10-12 minut do momentu aż bagietka pięknie się zezłoci.

piątek, 7 października 2016

Łosoś petarda!

Zastanawiacie się skąd ten tytuł? Stąd, że ten łosoś to geniusz wśród genialnych przepisów na łososia! Dla mnie taka petarda, że na samą myśli o nim mam ślinotok! Skąd mam przepis? Ze strony Kingi Paruzel Ale Babka! Gdybym moje lenistwo sięgało zenitu mogłabym przepisu Wam nie podawać jedynie ograniczyć się do odesłania na stronę niemniej jednak nie zrobię tego, bo umieszczając go również u siebie mam pewność, że mi nie zginie a uwierzcie stracić przepis na TAKIEGO łososia to była by ogromna strata!!
Łosoś z tego przepisu jest genialnie słodki, w punkt pikantny do tego wspaniale aromatyczny! Achów i Achów nie ma końca!! Chcecie wiedzieć jeszcze jedną rzecz na temat tego łososia? To szybkość jego wykonania biorąc pod uwagę, że najlepiej zamarynować go dzień wcześniej to później gwarantuję Wam, że w 20minut zrobicie obiad na miarę szefa kuchni!! Dodatki, które sobie do niego wymyśliłam okazały się wspaniałym dopełnieniem! Warzywa na patelnię marki Poltino, która ostatnio przywiozła mi wspaniałą paczkę okazały się pyszne i bez dodatkowych ulepszaczy (zwłaszcza jeśli chodzi o przyprawy dołączone do warzyw). Ogólnie muszę przyznać, że Poltino, firma, którą mam pod przysłowiowym 'nosem' robi niezłą konkurencję dla innych znanych marek głównie ze względu na ich nieskazitelny skład! Nawet zupy krem, które wypuścili ostatnio są bardzo smaczne a do tego skład nie odstrasza dlatego dla wszystkich zabieganych polecam po sto kroć!!
Kuskus z warzywami wspaniale się sprawdził w roli dopełnienia do pysznego słodko-ostrego łososia!

Składniki:
1 opak.dzikiego łososia z Alaski lub innego ulubionego łososia (ok. 300g)

Marynata:
1/4szklanki dobrego jakościowo sosu sojowego
1 łyżka octu ryżowego
1 łyżka miodu
1/2 łyżki świeżo startego imbiru
1/2 łyżeczki ostrego sosu chili (Sriracha)
2 ząbki czosnku
oliwa lub olej do smażenia
zielona cebulka

Dodatki:
1 opakowanie warzyw na patelnię (bez ziemniaków) u mnie Paryskie z Poltino
3/4 szklanki kaszy kuskus
wrzątek do kaszy (tyle aby przykryć całość)
sól, pieprz, odrobina czosnku

Składniki marynaty wymieszać, zanurzyć w niej łososia odstawić na min. 1h do lodówki (u mnie cała noc)
Kaszę kuskus posolić i popieprzyć zalać wrzątkiem, przykryć odstawić do czasu aż kasza zabierze cały płyn.
Na patelni na odrobinie oleju podsmażyć warzywa, lekko przyprawić wg uznania (u mnie przyprawy dołączone do mieszanki ponieważ okazało się, że mają całkiem sensowny skład!).
Na patelni rozgrzać odrobinę oliwy/oleju i położyć (skórą do dna patelni) łososia, smażyć przez dwie minuty na średnim ogniu, następnie przewrócić kawałki na drugą stronę i smażyć kolejne 2minuty. Po tym czasie skręcić ogień na koraliki, wlać pozostałą marynatę, dusić pod przykryciem 5minut.
Na talerzu położyć porcję kaszy kuskus z warzywami na kaszy ułożyć po dwa kawałki łososia.
Polać pozostałym na patelni sosem, posypać posiekanym szczypiorkiem.



poniedziałek, 5 września 2016

Jesienna zapiekanka

Pewnego popołudnia a może nawet wieczoru zupełnie bez sił postanowiłam przygotować obiad w związku z tym, że M. domagał się nieśmiało ziemniaków myśli moje krążyły wokół tego warzywa. W lodówce czekał na zagospodarowanie brokuł a w pojemniku cierpliwie marynowały się filety z kurczaka z tej trójki postanowiłam zrobić coś szybkiego i
przysparzającego roboty zarówno przy gotowaniu jak i sprzątaniu - ilość naczyń tego dnia postanowiłam ograniczyć do minimum :) Po chwili namysłu postanowiłam wyczarować zapiekankę. Jak postanowiłam tak i uczyniłam po godzinie w domu roznosił się nieziemski zapach pieczonych warzyw i kurczaka po prostu obłęd! Poza smakiem danie to ma ogromny walor estetyczny, bo jak się a nie patrzy to cieszy oko jak mało które! Paleta barw przepełniająca blachę pełna pyszności sprawiła, że postanowiłam to dani nazwać jesienną zapiekanką!

Składniki: (na dużą prostokątna blaszkę)
5-6 dużych ziemniaków
2 marchewki
1 brokuł
1 żółta papryka
2 średniej wielkości czerwone cebule
sól, pieprz, suszona bazylia
2 łyżki aromatyzowanego oleju (lub zwykłego rzepakowego)
40dag piersi z kurczaka zamarynowanej w ulubiony sposób (u mnie sos sojowy, czosnek niedźwiedzi, odrobina soku z cytryny, sól, pieprz, czerwona słodka papryka)
1/2 szklanki startego sera typu parmezan

Ziemniaki, marchew i cebulę obrać. Ziemniaki i marchew umyć. Ziemniaki pokroić w tzw. ósemki (aby kształtem przypominały łódeczki) zaś marchew pokroić w talarki ok. 1cm.
Cebulę pokroić w ćwiartki (rozwarstwić)
Brokuł podzielić na różyczki, oczyścić.
W dużym garnku zagotować wrzątek z 1 łyżeczką soli. Na wrzątek wrzucić ziemniaki i marchew, gotować dosłownie 2-3minuty po czym odcedzić łyżką cedzakową i ułożyć na wcześniej natłuszczonej blaszce. Warzywa przemieszać tak aby warzywa pokryła cienka warstwa oleju. Następnie je posolić, popieprzyć i posypać bazylią. Ponownie przemieszać.
Na wrzątek wrzucic brokuł, który gotować również bardzo krótko ok. 3-5minut.
Na ziemniaki ułożyć podgotowany brokuł, pokrojoną w dość dużą kostkę (1cm x 1cm) oraz cebulę. Między warzywa powciskać kawałki kurczaka (ok. 3-4cm) całość przykryć folią aluminiową i wstawić do piekarnika na ok.30minut po tym czasie zdjąć folię, posypać parmezanem i wstawić do piekarnika na kolejne 15minut.
Zapiekanka najlepiej smakuje od razu po upieczeniu.

środa, 17 sierpnia 2016

Sałatka z młodych ziemniaków i czerwonej fasoli

Kolejna z sałatek na tzw. winie ;)  Pewnego wieczoru gościliśmy się u Anetki i Wojtka a ja jak to ja z pustymi rękami chodzić nie lubię więc postanowiłam, że przygotuję dla nich prostą sałatkę ziemniaczaną (zwłaszcza, że wiedziałam od Anetki, że takowych zbyt często nie mają okazji kosztować). Początkowo miałam zrobić sałatkę, która na blogu już jest ->klik<- ale koniec końców moja ułańska fantazja i chęć wykończenia niektórych składników w lodówce zrewidował moje plany i stąd przepis na zupełnie nową pyszną i prostą sałatkę ziemniaczaną! :)
Sałatka idealnie nadaje się do dań z grilla, pieczonej kiełbaski, soczystej karkówki lub pieczonego boczku. Można ją również wcinać zupełnie solo ;)

Składniki:
1kg młodych ziemniaków
1 pęczek koperku
4-6 ogórków małosolnych lub kiszonych
1 puszka czerwonej fasolki
1 łyżka musztardy
1 szklanka majonezu
1 szklanka kwaśnej śmietany 18%
3-4 ząbki czosnku
sól i świeżo mielony pieprz
woda z ogórków do smaku (ok. 2łyżki)



Ziemniaki wyszorować ugotować w mundurkach z odrobiną soli.
Obrać i pokroić w dość grubą kostkę (ok 2cmx2cm)
Koperek posiekać dodać do ziemniaków.
Ogórki pokroić w drobną kostkę, odcisnąć z nadmiaru soku. Dodać do ziemniaków.
Fasolkę przepłukać, dodać do ziemniaków.
śmietanę, majonez, musztardę i czosnek wymieszać, wlać do sałatki. Doprawić pieprzem, solą i wodą z ogórków (z wodą uważać, żeby za bardzo nie rozwodnić sałatki).
Schłodzić przez kilka godzin w lodówce. Wtedy smakuje najlepiej.

wtorek, 21 czerwca 2016

Chłodnik ogórkowy w 10minut

Ten przepis powstał zupełnie spontanicznie podczas mojej małej burzy mózgów co by tu wziąć ze sobą do pracy. Z racji, że żar zaczął lać się z nieba nie marzyły mi się raczej żadne solidne kotlety, mięsiwo lub makarony marzyło mi się coś lekkiego. Po przeglądzie lodówki i spostrzeżeniu, że najwięcej mam w niej ogórków i jogurtu, którego wyprodukowałam podczas ostatniego weekendu ponad stan pomysł sam wpadł do głowy! :) Do pełni szczęścia pospiesznie udałam się do ogródka gdzie zaopatrzyłam się w 100% eko szczypiorek i wspaniałe ostre rzodkiewki, pyszności!!

Składniki: (na 1 porcję)

150 ml jogurtu
2 ogórki gruntowe pozbawione środków nasiennych
3-4 rzodkiewki
3-4 szczypiorki
1 mały ząbek czosnku
sól, pieprz do smaku

Ogórki obrać, pozbawić gniazd nasiennych, zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Rzodkiewki umyć i zetrzeć na grubych oczkach.Szczypiorek posiekać, czosnek przecisnąć przez praskę. Całość wymieszać z jogurtem, wymieszać, schłodzić. Krok chłodzenia można pominąć jeśli wszystkie składniki będą wcześniej dobrze schłodzone.

piątek, 13 maja 2016

Kiełbaski grillowane w cukinii z sosem BBQ

Ten przepis zrodził się w mojej głowie podczas burzliwego rozmyślania nt. czym ugościć moich biesiadników? Pewnie większość stwierdzi, że są smaczniejsze i bardziej wykwintne rzeczy od kiełabsy w cukinii ale już Wam tłumaczę dlaczego tym razem padło na poczciwą kiełbaskę... Kilka dni przed majówką umówiłam się z moją kochaną Anetką na kawę, podczas miłego babskiego gadania o wszystkim i o niczym wpadłyśmy na pomysł, żeby podczas majówki zorganizować małe ognisko gdzie zjemy pierwszą w tym sezonie "kiełbę" ;) Niestety aura pogodowa pokręciła nam plany mimo wszystko chęć spotkania była mocniejsza niż ulewny deszcz tego dnia. Aby przechytrzyć pogodę postanowiliśmy, że spotkamy się u mnie - jak postanowiliśmy tak zrobiliśmy! ;) Pomyślałam, że jeśli ma być to spotkanie zamiast ogniska nie ma sensu rezygnować z kiełbasy zwłaszcza jeśli funkcja grill w moim nowym piekarniku naprawdę daje radę! Po obmyśleniu strategii i tego, że chcę przygotować grillowane kiełbaski przyszła kolej na wymyślenie ciekawej formy jej podania długo się nie zastanawiając wpadłam na cukinię, która teraz jest wspaniale soczysta, delikatna, po prostu przepyszna! :) Po dodaniu do listy składników cukinii stwierdziłam, że potrzebuję do dopełnienia dania jakiś fajny sos - padło na sos barbecue, który wyszedł idealnie! Przepis tutaj.
Kiełbaski z cukinią smakowały wszystkim, zniknęły wszystkie! ;) Ja swoje ze względu na aurę pogodową przygotowałam w piekarniku z funkcją grill jednak jestem pewna, że na normalnym grillu wyją jeszcze smaczniejsze!



Składniki:
8 kiełbasek długości małej cukinii w miarę prostych
4 małe cukinie
sos barbecue (klik)
10 dag żółtego sera




Cukinię umyć, przekroić wzdłuż, łyżeczką wydrążyć środek,lekko posolić gdy puści wodę wytrzeć ręcznikiem papierowym.
Kiełbaski naciąć i ułożyć na rozgrzanym grillu, podpiec do momentu aż będą takie 'wpół' gotowe.
Cukinię również położyć na chwilę na grilla.
Gdy kiełbaski będą na wpół upieczone zdjąć je z grilla. Podpieczoną cukinię posmarować w środku sosem barbecue i ułożyć kiełbaski, posypać serem i zapiec w piekarniku.
Jeśli chcemy przygotować takie kiełbaski na grillu pakieciki cukinii z kiełbasą zawinąć w folię aluminiową tak jak kaszankę.






Oprawę graficzną dla moich kiełbasek zapewniła Judyta z Lord Project


wtorek, 10 maja 2016

Domowy sos barbecue

Sos barbecue  nigdy nie należał do moim kulinarnych faworytów przez wiele lat omjałam go szerokim łukiem. Pamiętam jak będąc u mojej siostry w Niemczech zajadałam się grillowanymi przysmakami jednak sos barbecue nigdy nie skradł tam mojego serca ba! Na samą myśl o jego smaku odwracałam wzrok w drugą stronę stołu! Niespodziewanie i zupełnie spontanicznie nie wiem nawet skąd doznałam olśnienia! Domowy sos barbecue - trzeba zrobić! Pod wpływem chwili zasięgnęłam lektury i kilka dni później nadarzyła się okazja by go przygotować. Wyszedł wspaniały! Lekko słodki, troszkę kwaśny no i do tego obłędnie aromatyczny! Wg mnie jeden z lepszych sosów jakie przygotowałam na grilla w swoim życiu! Po prostu genialny, musicie go zrobić! Sprawdzi się wspaniale zarówno jako marynata do mięs jak i cudowny sos sam w sobie do kiełbasek, chipsów i innych grillowych przekąsek.


Składniki:
1 puszka pomidorów bez skórki (krojonych)
1 mała cebula
1 duży ząbek czosnku
2 łyżki oleju rzepakowego
2 łyżki octu balsamicznego
1/3szkl. cukru
4 łyżki sosu sojowego
2 łyżki sosu sos worcestershire
1/3 łyżeczki gorczycy
1/3 łyżeczki cynamonu
1/3 łyżeczki ostrej czerwonej papryki
1/3 łyżeczki słodkiej papryki
1/3 łyżeczki kuminu (kmin rzymski)
1/3 łyżeczki kminku
1/2 łyżki wędzonej papryki

Cebulę i czosnku drobno posiekać. Na rozgrzany olej wrzucić cebulę i chwilę podsmażyć, dodać czosnek, podsmażyć chwilkę aby czosnek oddał aromat, dodać pomidory, smażyć przez ok.5min.
Dodać sos sojowy, sos worcestershire, ocet, gotować ok.5minut.
Przyprawy utrzeć w moździerzu, dodać wraz z cukrem do reszty składników. Gotować do moemntu aż zgęstnieje.
Opcjonalnie można dodać kilka suszonych wędzonych śliwek na samym początku gotowania, wtedy na koniec sos należy zmiksować.
Gdy wolimy jednolity aksamitny sos polecam również zmiksowanie.


Kolejny już raz oprawę graficzną przepisu zapewniła nieoceniona Judyta z Lord Project :)

środa, 9 grudnia 2015

Sos Tysiąca Wysp -przepis podstawowy

Sos Tysiąca Wysp  to jest taki banał, że aż nie wypada wrzucać go na bloga jednak wśród moich znajomych przepis obrósł wręcz legendą i właśnie z tego powodu postanowiłam przepis jednak dodać, bo już dziesiątki razy dzieliłam się nim z biesiadującymi zarówno w moim domu jak również na imprezach, które zaopatrywałam w imprezowe przekąski. Ten sos to banał ale smak po prostu boski żadna impreza w moim domu nie może się odbyć bez niego, bo goście od progu dopytują się czy w menu przewidziany jest ten pyszny sos... ;) Sosik świetnie sprawdzi się w niejednej sytuacji ja go najczęściej wykorzystajuę do wszelkiego rodzaju sałatek "na szybko" do gotowanych brokułów, do posypki (na którą przepis tutaj), uwielbiam go również jeść jako dodatek do pasztecików, bułeczek, paluszków, krakersów i chipsów. Czyli jak widzicie szeroki wachlarz zastosowania sprawia, że jest to sos idealny! :) 

Składniki:
1 duży jogurt grecki
1/2szkl dobrego majonezu
1/2szkl. ketchupu pikantnego
2 małe lub 1 duży zabek czosnku przeciśniętych przez praskę i roztarty w odrobinie soli (tak aby puścił sok)
cukier, sól do smaku

Wszystkie składniki wymieszac odstawić na godzinę aby smaki się przegryzły

poniedziałek, 27 lipca 2015

Szaszłyki na grilla.

Grillowanie jak to mawiają sport I narodowa duma Polaków. Tak! Przyznaję się! Też jestem w tej kwestii wyczynowcem! :) I choć kiełbasy idealnej ugrillować za bardzo nie potrafię (przyznaję się bez bicia) to już z innymi formami grillowania idzie mi znacznie lepiej. Szaszłyki to taka rzecz na grillu, że co by się nie nadziało I tak wyjdzie pysznie! :) Moje powstały z połączenia mięsa wieprzowego marynowanego w marynacie cytrynowej, warzyw oraz kiełbasy śląskiej wyszły pyszne! :) Warto jednak wspomnieć, że abyśmy mogli cieszyć się pysznymi rumianymi szaszłykami warto upiec je grillowej tacce ze względu na obecność warzyw, które jeśli wystawimy je na bezpośrednie piekło grilla zwyczajnie się spalą... ;)

Składniki: (na ok.15-20szaszłyków)
1 mała cukinia
3 średniej wielkości czerwone cebule
1 czerwona papryka
1 zielona papryka
0,5kg kiełbasy ślaskiej (moja ulubiona z Sokołowa)
0,5 kg zamarynowanej wieprzowiny/kurczaka (druga opcja prędzej dochodzi na grillu)
Marynata do mięsa:
1 łyżeczka musztardy ostrej, sok z 1 cytryny, 1 łyżka miodu lub brązowego cukru, 1 ząbek czosnku, 5 łyżek oliwy, 1 łyżeczka pieprzu cytrynowego, ½ łyżeczki soli.
Składniki na marynatę dokładnie wymieszać. Pokrojone w większą kostkę (ok.2cm) zanurzyć w marynacie I najlepiej jeśli pozwala nam czas pozostawić na 24h w lodówce.

Szaszłyki:
Patyczki do szaszłyków namoczyć w wodzie. Warzywa pokroić w większą kostkę (cebulę rozwarstwić, pieczarki jak są małe zostawić w kawałkach jeśli są duże przekroić na pół.), kiełbasę w grubsze plasterki (ok. 1,3cm) . Wszystkie składniki w dowolonej kolejności nadziewać na patyki. Można posypać przyprawą grillową. Piec na grillowych tackach do miękkości mięsa. Podawać z ulubionymi sosami.

piątek, 22 sierpnia 2014

Pikantna marynata do karkówki z grilla

Sezon grillowy wychyla się na ostatnią prostą, osobiście należę do ludzi, którzy grillować lubią bardzo pod warunkiem, że grillowanie nie kończy się na upieczeniu kiełbasy śląskiej i zjedzeniu jej z ketchupem. Grill wg mnie to przede wszystkim mięso! Dlatego też dziele się z Wami przepisem na moja ulubioną marynatę do mięsiwa na grilla. Mięso przygotowane w ten sposób jest miękkie, soczyste i kruche. Po prostu idealne! Ten przepis obskoczył u mniej nie jednego grilla w tym roku, z wieczorem panieńskim i świętowaniem obrony pracy mgr na czele! ;)

Składniki:
1 łyżeczka soli
4 ząbki czosnku
3 łyżki sosu worcestershire
1 łyżka octu winnego
1 łyżka musztardy stołowej
1/2 łyżeczki słodkiej papryki
1/3 łyżeczki pieprzu cayenne
4 łyżki oleju
3 łyżki wody
1 łyżeczka majeranku
1/2 łyżeczki cukru

Posiekany czosnek rozetrzeć z solą, ziołami i pozostałymi przyprawami.  Dodać wodę, sos, musztardę, ocet. Dokładnie wymieszać, dodać olej, ponownie wymieszać. Pokrojone w cienkie kotlety, wcześniej rozbite tłuczkiem smarować marynatą, przełożyć do szczelnie zamykanego pudełka, Odstawić do lodówki na dwa dni.
Grillowanie 2014

Printfriendly