Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ziemniaki w 100 odsłonach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ziemniaki w 100 odsłonach. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 lipca 2017

Jak zrobić placki ziemniaczane?

placki ziemniaczane
Tradycyjne placki ziemniaczane to klasyk, który  chyba lubi każdy no może prócz mojego kolegi z pracy Grzegorza, który jest jedyną osobą, którą znam i nie otwarcie mówi, że za plackami nie przepada. W moim życiu sposób jedzenia placków ziemniaczanych ewoluował od dziecięcego czyli z cukrem i śmietaną po zupełnie dorosły kwaśna śmietana lub po prostu solo... :) Po zakupie mojego nieocenionego ręcznego Boscha pokusiłam się o sprawdzenie patentu sprzedanego przez moją ciocię Mary czyli zmiksowanie ziemniaków za pomocą blendera... ;) Placki wyszły mega! Oczywiście do przygotowania takich placków nie jest niezbędne posiadanie blendera wystarczy tarka z bardzo drobnymi oczkami, sukcesem jest wykorzystanie naturalnej skrobi, która wydzieli się po starciu ziemniaków. Jak dla mnie najlepsze placki jakie do tej pory mi wyszły stąd dzielę się z Wami tym przepisem :)

Składniki: (na około 6 porcji)
1,5kg mącznych ziemniaków
2 duże cebule
2 jajka
3 łyżki mąki pszennej
sól, pieprz do smaku

Ziemniaki i cebulę obrać, umyć i zetrzeć na papkę a szczęśliwi posiadacze blendera z nakładką siekającą mogą posiłkować się właśnie takim sprzętem. Ze startych ziemniaków odlać wodę odstawić aby z wody opadła skrobia. Wodę wylać zaś skrobię dodać do ziemniaków
Skrobię dodać do ziemniaków. Dodać jajka, mąkę pszenną, sól i pieprz. Wymieszać.
Porcję ciasta kłaść na rozgrzany na patelni olej. Smażyć na złoty kolor.
Usmażone placki odsączyć z nadmiaru tłuszczu na ręczniku papierowym.
Podawać z ulubionymi dodatkami.

środa, 17 maja 2017

Ruskie naleśniki ze szczypiorkiem

Ogólnie w mojej rodzinie od strony mamy tak jak już wspominałam przy okazji przepisu na pierogi klik określenie ruskie automatycznie skreślało daną potrawę z menu w moim domu. Mój śp. dziadek doznał w czasie wojny oraz po wojnie tyle krzywd ze strony naszych wschodnich sąsiadów, że jego wrodzona niechęć sięgnęła do trzeciego pokolenia i przejawiała się nawet tym, że co miało Rosjanina w nazwie nie było jedzone ;) Ruskich naleśników w moim rodzinnym domu człowiek nie uświadczył zresztą jak i pierogów, o których pisałam tutaj kilka tygodni temu. Ja niechęć dziadka w pełni rozumiem niemniej jednak na studiach nauczyłam się jeść wszystko a więc i farsz do ruskich a co za tym idzie złamałam rodzinną tradycję... Na ruskie naleśniki naszło mnie przy okazji robienia krokietów z farszem, który został mi po pierogach ;) Z racji, że farszu było mniej niż usmażonych naleśników postanowiłam na szybko zorganizować sobie ruski farsz i zrobić naleśniki... :) Pomysł okazał się bardzo trafiony niemniej jednak do ruskich w naleśnikowej wersji warto podać odrobinę kwaśnej śmietany i posypać szczypiorkiem (u mnie śmietany brak natomiast szczypior w podwójnej porcji... ;) )

Składniki:

Ciasto na naleśniki:
2 jajka
20 dag mąki
250ml mleka
250ml wody
szczypta soli

Białka oddzielić od żółtek.
Żółtka roztrzepać z mlekiem i wodą, dodać tyle mąki aby ciasto było gęste jak śmietana. Z białek ubić pianę, delikatnie wymieszać, dodając w międzyczasie pozostałą mąkę.
Gotowe ciasto odstawić na kwadrans.
Na rozgrzanej i lekko natłuszczonej patelni smażyć cienkie naleśniki.

Farsz:
6 średniej wielkości ziemniaków
1 duża cebula biała
250g białego sera twarogowego
sól, pieprz do smaku

Cebulkę zeszklić na oleju. Ziemniaki ugotować i utłuc na puch, dodać cebulkę i rozdrobniony twaróg. Całość doprawić solą i pieprzem. Na naleśniku kłaść porcję farszu (ok. 1 łyżki stołowej), zawijać w kopertę.
Zawinięte naleśniki podsmażyć na złoty kolor z obu stron. Podawać z kwaśną śmietaną i szczypiorkiem

środa, 25 stycznia 2017

Kopytka z białym serem

Kopytka z serem zwane również leniwymi nigdy nie były moją miłością wynikało to z tego, że w moim domu połączenie sera i ziemniaków nigdy nie spotykało się z aprobatą domowników stąd smak ten był mi raczej obcy a co za tym idzie jeśli nieoswojony to niekoniecznie w moim mniemaniu smaczny. Na szczęście smaki człowieka się zmieniają i wraz z poszerzaniem horyzontów, polubienie ruskich pierogów pokochałam również kopytka z serem zwane
leniwymi!
Te, na które zdjęcie widzicie obok wpisu to moje dziewicze kopytka z serem, które zrobiłam z potrzeby opróżnienia zamrażarki gdzie zalegała mi jeszcze porcja swojeskiego sera :) Od razu gdy spostrzegłam ją w swojej zamrażarce wiedziałam do czego zostanie przeznaczona... ;) Kopytka wyszły tak obłędnie pyszne, że mój M. powiedział, że są lepsze niż u mamusi, bo bardziej puszyte więc sami wiecie, że po takim komplemencie fruwałam po kuchni 5cm nad ziemią... ;) Moje kopytka zaserwowałam tak jak w moim rodzinnym domu jadałam ich klasyczną bezserową wersję czyli ze skwareczkami z boczku wraz z uprażoną cebulką w towarzystwie surówki z kapusty kiszonej dla mnie połączenie idealne. Co z tego, że kaloryczne? Co z tego, że cholesterol? Przecież nie będziemy ich jeść codziennie chociaż kto wie ich smak jest uzależniający i na samą myśl gdy o nich piszę moje ślinianki pracują na najwyższych obrotach... ;)

Składniki: (na ok. 60kopytek)

ok.500g ugotowanych i utartych na puch ziemniaków (przestudzonych)
20 dag twarogu
2 jajka
1 szklanka mąki pszennej
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
sól do smaku

Z podanych składników zagnieść zwarte ale zarazem elastyczne i miękkie ciasto.
W razie potrzeby podsypać mąką pszenną gdyby ciasto było zbyt rzadkie (zależy od odmiany ziemniaków jakich użyjemy patrz wpis o rodzajach ziemniaków).
Z ciasta formować wałeczek kroić ok. 2cm kawałki po skosie tak aby powstały kopytka.
W garnku zagotować wodę, posolić, dodać odrobinę oleju wrzucać porcjami kopytka (ja jednorazowo gotowałam 20sztuk - zależy od wielkości garnka). Gdy kopytka wypłyną gotować jeszcze ok. 1 minutę po czym wyjąć łyżką cedzakową i polać skwarkami.


poniedziałek, 5 września 2016

Jesienna zapiekanka

Pewnego popołudnia a może nawet wieczoru zupełnie bez sił postanowiłam przygotować obiad w związku z tym, że M. domagał się nieśmiało ziemniaków myśli moje krążyły wokół tego warzywa. W lodówce czekał na zagospodarowanie brokuł a w pojemniku cierpliwie marynowały się filety z kurczaka z tej trójki postanowiłam zrobić coś szybkiego i
przysparzającego roboty zarówno przy gotowaniu jak i sprzątaniu - ilość naczyń tego dnia postanowiłam ograniczyć do minimum :) Po chwili namysłu postanowiłam wyczarować zapiekankę. Jak postanowiłam tak i uczyniłam po godzinie w domu roznosił się nieziemski zapach pieczonych warzyw i kurczaka po prostu obłęd! Poza smakiem danie to ma ogromny walor estetyczny, bo jak się a nie patrzy to cieszy oko jak mało które! Paleta barw przepełniająca blachę pełna pyszności sprawiła, że postanowiłam to dani nazwać jesienną zapiekanką!

Składniki: (na dużą prostokątna blaszkę)
5-6 dużych ziemniaków
2 marchewki
1 brokuł
1 żółta papryka
2 średniej wielkości czerwone cebule
sól, pieprz, suszona bazylia
2 łyżki aromatyzowanego oleju (lub zwykłego rzepakowego)
40dag piersi z kurczaka zamarynowanej w ulubiony sposób (u mnie sos sojowy, czosnek niedźwiedzi, odrobina soku z cytryny, sól, pieprz, czerwona słodka papryka)
1/2 szklanki startego sera typu parmezan

Ziemniaki, marchew i cebulę obrać. Ziemniaki i marchew umyć. Ziemniaki pokroić w tzw. ósemki (aby kształtem przypominały łódeczki) zaś marchew pokroić w talarki ok. 1cm.
Cebulę pokroić w ćwiartki (rozwarstwić)
Brokuł podzielić na różyczki, oczyścić.
W dużym garnku zagotować wrzątek z 1 łyżeczką soli. Na wrzątek wrzucić ziemniaki i marchew, gotować dosłownie 2-3minuty po czym odcedzić łyżką cedzakową i ułożyć na wcześniej natłuszczonej blaszce. Warzywa przemieszać tak aby warzywa pokryła cienka warstwa oleju. Następnie je posolić, popieprzyć i posypać bazylią. Ponownie przemieszać.
Na wrzątek wrzucic brokuł, który gotować również bardzo krótko ok. 3-5minut.
Na ziemniaki ułożyć podgotowany brokuł, pokrojoną w dość dużą kostkę (1cm x 1cm) oraz cebulę. Między warzywa powciskać kawałki kurczaka (ok. 3-4cm) całość przykryć folią aluminiową i wstawić do piekarnika na ok.30minut po tym czasie zdjąć folię, posypać parmezanem i wstawić do piekarnika na kolejne 15minut.
Zapiekanka najlepiej smakuje od razu po upieczeniu.

piątek, 15 stycznia 2016

Ziemniaki w chrupiącej panierce

Jedliście kiedyś takie opiekane ziemniaczki w knajpie? Ilu z Was zastanawiało jak oni to robią, że są takie pyszne? Ja się tak zastanawiałam przynajmniej kilka razy ;) za moim zastanawianiem szły przy tym dwie rzeczy pewnie są takie smaczne, ale przy tym meganiezdrowe, bo przecież pewnie z pietyzmem i kunsztem jubilera tych ziemniaków nikt tam nie przygotowuje, pewnie idą na łatwiznę i opiekają gotowe łódczeki z drugiej zaś strony było już kombinowanie a gdyby tak zrobić swoją wersję w domu? Co dodać do panierki żeby były tak samo pyszne? Którejś pięknej niedzieli natchnęło mnie, żeby przygotować opiekane chrupiące ziemniaczki w domowym zaciszu. Posłużyłam się przepisem z tej strony, który okazał się połowicznie dobry niemniej jednak po lekkich modyfikacjach przepis jest doskonały i polecam go w ciemno wszystkim czytelnikom zwłaszcza tym, którzy uwielbiają frytkowo-ziemniaczkowe klimaty... ;)

Wspomniałam o modyfikacjach - miałam na myśli redukcję czasu gotowania ziemniaków wg mnie wystarczy je jedynie zblanszować innym razem część ziemniaków nam się przegotuje i będzie ciapa... ( u mnie za pierwszym razem tak było).


Składniki:
1kg ziemniaków

3 łyżki kaszy manny

1 łyżeczka słodkiej papryki

1 łyżeczka tymianku

2 łyżeczki soli

1 łyżeczka suszonego czosnku

1/2 łyżeczki czarnego pieprzu

ew. dla wielbicieli ostrzejszych smaków dwie szczypty pieprzu cayenne


Ziemniaki obrać, przekroić na ćwiarki (warto zaopatrzyć się w ziemniaki o średniej wielkości tak aby wszystkie ćwiartki miały zbliżony rozmiar).

Ziamniaki wrzucić na wrzątek osolony 1 łyżeczką soli. Po 3 minutak odcedzić.

Kaszę wymieszać z przyprawami. Ziemniaki ostrożnie brać jeden po drugim i staranie obtaczać w panierce. Kłaść na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. W oryginalnym przepisie autorka poleca wsypać przyprawy do gara i lekko potrząsając garnkiem wymieszać z ziemniakami. W efekcie połowa panierki pozostaje na ściankach garnka czego raczej nie chcemy.

Ziemniaki piec 20-30min. w 160stopniach aż skórka się zezłoci a wnętrze będzie mięciutkie ;)

poniedziałek, 21 września 2015

Babka ziemniaczana

Do babki ziemniaczanej przymierzałam się dość długo, bo jakiś rok?? Mimo, że mieszkam obecnie na Podkarpaciu a pochodzę z Pomorza to moje korzenie ze strony rodziców mojej mamy sięgają Wileńszczyzny a szerzej rzec ujmując Kresów Wschodnich.  Z perspektywy czasu okropnie żałuję, że będąc wczesną małolatą nie interesowałam się gotowaniem stąd niestety spuścizna przepisów mojej kochanej Babci Stasi jest bardzo ale to bardzo okrojona, bo gdy babcia jeszcze żyła nie w głowie były mi garnki i gotowanie...Od pewnego czasu czuję potrzebę zgłębiania historii swoich korzeni z perspektywy kulinarnej i co prawda z pewną pomocą w tej kwestii przychodzi mi Ciocia Mary ale niestety jej wiedza również jest okrojona stąd moje przekopywanie internetu pod kątem kuchni kresowej z zawężeniem na okręg Wileńszczyzny. Mimo, że wśród przepisów, które się natknęłam nie było babki ziemniaczanej niemniej jednak w kuchni z tamtych stron ziemniak trzyma się mocno (podobnie jak kasza i kapusta na Podkarpaciu). Jako, że ziemniak warzywem kresowym stąd moje nieodparta chęć upieczenia babki ziemniaczanej, do której prawo uzurpuje sobie zarówno Podlasie jak i Warmia i Mazury stąd rodowód tej pysznej potrawy nie jest do końca znany. Nie rozwodząc się dłużej nad rodowodem babki ziemniaczanej muszę przyznać, że przysmak to nie lada i nie wiem czy to przez moje kubki smakowe odziedziczone po przodkach (w moim Podkarpackim domu gdzie kasza rządzi i trzyma się mocno babka spotkała się z chłodnym przyjęciem jedynie gorąco wcinał ją mój M. i to nie jestem do końca pewna czy to ze smaku czy raczej z miłości do kucharki... ;) ) Babka jest pyszna i godna polecenia, kto nie napotkał jej na swojej kulinarnej drodze koniecznie musi nadrobić zaległości. Na koniec jeszcze dodam, że inspirowałam się przepisem Madame Edith, ale z powodu braków w spiżarce i lodówce przepis nieco zmodyfikowałam... :)

1,7kg mączastych ziemniaków
2 duże cebule
2 ząbki czosnku
40dag kiełbasy zwyczajnej
30dag boczku wędzonego
4 łyżki smalcu
2 jajka
4 łyżki kaszy manny
sól, pieprz, pieprz ziołowy, majeranek, lubczyk, suszona pietruszka

1,5kg ziemniaków zetrzeć na drobnych oczkach. Podobnie postąpić z cebulą i czosnkiem.
20dag ziemniaków ugotować i utłuc jak na kopytka i przestudzić. Dodać do surowych ziemniaków, delikatnie wymieszać.
Kiełbasę i boczek pokroić w drobną kostkę podsmażyć na dwóch łyżkach smalcu.
Dodać jajka, kiełbasę, boczek, wymieszać. Dodać kaszę i przyprawy. Wymieszać dokładnie.
Blaszkę (32m x 24cm) wysmarować pozostałym smalcem. Wylać babkę. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180stopni, piec ok.60min. aż wierzch smakowicie się zarumieni.
Babkę można zajadać tuż po upieczeniu w towarzystwie kwaśnej śmietany i ogórkiem kiszonym, jednak mi bardziej smakuje na drugi dzień odsmażona na niewielkiej ilości tłuszczu również w kleksem kwaśnej śmietany i ogórkiem kiszonym. Mniam!

poniedziałek, 14 września 2015

Pieczone ziemniaczki

Należę do osób, które ziemniaki uwielbiają pod każdą postacią z wyjątkiem tych pospolitych z wody, które ze względu na przyzwyczajenie jadam aczkolwiek zazwyczaj w symbolicznej ilości. Z ziemniakami w moim przypadku jest dość ciekawa historia, bo jako dziecko nie lubiłam frytek! Dacie wiarę? Byłam afrytkowym dzieckiem! W głowie się to nie mieści niestety wstręt i niechęć do frytek minęła mi bardzo dawno i na moje nieszczęście teraz je uwielbiam. Ja tu się rozpisuję o frytkach a tu piekarnik stygnie, bo dzisiaj będzie właśnie o ziemniakach wprost z piekarnika czyli przepis na wszystkich blokersów bez działek, na których mogliby rozpalic ognicho i wrzucić dary jesieni na rozżarzone węgle lub dla tych co ognisk nie lubią... ;) Ziemniaki przygotowane w ten sposób są dla mnie jeszcze bardziej banalne i prste aniżeli gotowanie nudnych kartofli w wodzie. Jak w przypadku gotowania ziemniaków musimy mieć na nie oko tak tutaj praktycznie z zamkniętymi oczami możemy je zostawić w piekarniku na 40min. i po tym czasie wyjąć pyszne, mięciutkie pełne aromatu ziemniaki. Moim ziemniakowym odkryciem w tym roku było użycie pieczonych ziemniaków jako dodatek do chłodnika Babci Stasi wyszło przepysznie a do tego o wiele mniej kalorycznie niż w przypadku suto okraszonych skwarkami ziemniaków z wody ;)

Składniki:
ok.10-12 średniej wielkości ziemniaków
3 łyżki oleju
1 płaska łyżeczka soli czosnkowej lub zwykłej
1 łyżeczka majeranku
1 łyżeczka ziół prowansalskich
pieprz do smaku

Ziemniaki obrać, umyć i osuszuć. Na blaszkę wylać olej, wrzucić ziemniaki, posypać przyprawami całość niedbale przemieszac kilka razy rękoma. Wstawić do nagarzanego do 180stopni piekarnika, piecok.40min. na 10min. przed końcem włączyć nawiew.

wtorek, 1 września 2015

Obiad z woreczka - robi się sam

Obiad z woreczka to danie wymyślone przez moją Elę i szczerze się sobie dziwię, że jeszcze go tutaj nie umieściłam jak w swojej prostocie jest jednym z szybszych i mało pracochłonnych obiadów jakie znam. Cała filozofia polega na pokrojeniu wszystkiego w niedbałą sporą kostkę, wrzuceniu do woreczka do pieczenia i odczekania godziny aż wszystko się upiecze ot filozofia! Danie jest przepyszne i spokojnie może posłużyć nam nawet jako niedzielny obiad - wtedy nasza niedziela niewątpliwie zyska parę godzin na błogie lenistwo a rodzina i tak będzie zadowolona z dania jakie jej zaserwujemy :) Zawartość woreczka tak naprawdę możemy dowolnie modyfikować podobnie jak przyprawy, którymi doprawimy całość.

Składniki: (na solidne porcje dla 4 dorosłych osób)
50dag łopatki lub karkówki
2 średnie cebule (najlepiej czerwone -mają mniej intensywny smak)
1 duża papryka
20dag pieczarek
8-10 średniej wielkości ziemniaków
2 łyżki przyprawy kebab-gyros
1/2 łyżeczki soli
woreczek do pieczenia

Łopatkę pokroić w większą kostkę (ok 2cm x 2 cm) posypać przyprawą kebab gyros, wymieszać i odstawić do lodówki (chyba, że bardzo nam się spieszy wtedy ten krok można pominąć). Ziemniaki obrać Warzywa i mięso wrzucić do woreczka, dodać sól i wymieszać wszystko razem, można dolać wody 2-3łyżki wody. Piec 60min w 180stopniach. Po 50min. woreczek ostrożnie przeciąć aby para zeszła, włączyć termoobieg i podpiec całość jeszcze przez 10min. Podawać z ulubioną surówką.

Danie idealne dla wszystkich zapracowanych i tych którym wakacje się skończyły a chcą żywić swoją rodzinę pysznie i treściwie ;)

czwartek, 21 maja 2015

Pierogi na waflu

Pierogi na waflu po raz pierwszy jadłam cztery lata temu gdy rozpoczęłam swoją przygodę z Podkarpacką ziemią. Mama mojego M. zrobiła wtedy pierogi na waflu, gołąbki z mięsem i buraczki - pamiętam to jak dziś! :) Nigdzie indziej nie spotkałam się z taki zagospodarowaniem wafli i farszu na pierogi ruskie stąd moje stwierdzenie iż jest to przysmak regionalny (przynajmniej dla mnie). Do dzisiaj przy produkcji tych pysznych cacek jestem jedynie marnym pomagierem, który stoi przy patelni i dzierży władzę obsmażania... ;) Waflowe pierogi można jeść jako dodatek do mięs zamiast ziemniaków ale można traktować je jako samodzielne danie wtedy proponuję podać je z jakimś sosem a przynajmniej ketchupem (mój ulubiony zestaw). Pierogi można przygotować też dzień wcześniej w dniu podania je tylko panierować i podsmażyć.

Składniki:
Ulubiony farsz na pierogi ruskie (ok. 5-6 łyżek na 1 wafla)
Wafle tortowe zwane również andrutami
Jajka do panierowania
Bułka tarta
Tłuszcz do smażenia

Gorący farsz rozsmarować równomiernie po waflu zawijać w roladę. Kroić na ok. 2cm kawałki. Maczać w rozmąconym jajku, panierować w bułce i smażyć na złoty kolor na rozgrzanym oleju.
Najlepiej smakują tuż po usmażeniu.
Mniam!

TIP: Wydaje mi się, że fajnym pomysłem i zmodyfikowaniem będzie posypaniem ziemniaczanej masy startym żółtym serem i dodaniem odrobiny szynki - wtedy otrzymamy zupełnie nowe zaskakujące i  sycące danie, które z sosem czosnkowym posmakuje nawet największym sceptykom ruskich pierogów, których uwierzcie da się znaleźć na naszej planecie! :)

wtorek, 16 września 2014

Dietetyczne frytki

Na ten przepis natrafiłam dawno gdy blogi kulinarne były w powijakach a triumf swej świetności przeżywał portal Wielkie Żarcie :) czyli jakieś 6-7lat temu. Ziemniaki z tego przepisu z frytkami mają wspólną chyba jedynie nazwę niemniej jednak uważam, że są godne polecenia, bo aromat kminku i gorczycy sprawiają, że nabierają niepowtarzalnego charakteru, a żółta kurkuma sprawia, że mamy wrażenie, że jemy coś naprawdę wykwintnego ;) Polecam wszystkim fanom ziemniaczanej diety oraz tym, którzy poszukują miłej alternatywy dla nudnych ziemniaków z wody.

Składniki:
5 ziemniaków
łyżeczka całej gorczycy
łyżeczka całego kminku
łyżeczka kurkumy
ząbek czosnku
łyżka oleju
sól do smaku

Ziemniaki pokroić jak na duże frytki , rozgrzać patelnię wrzucić na patelnię gorczycę oraz kminek i przykryć pokrywką, jak zacznie strzelać dodać olej, rozgnieciony czosnek i kurkumę rozprowadzić , chwilkę podgrzewać, pamiętając, że czosnek przypala się bardzo szybko. Dodać frytki zamieszać i przykryć pokrywką, po 3-4min. czynność powtórzyć.
Przepis znaleziony tutaj

czwartek, 3 lipca 2014

Tania i prosta sałatka ziemniaczana z białą fasola i szczypiorem.

Historia fasoli w moim życiu sięga czasów dzieciństwa kiedy to skrupulatnie wyciągałam z Zupy buraczkowej Babci Stasi każde ziarenko, wtedy fasola nie smakowała mi nic a nic. Na szczęście kubki smakowe człowieka ewoluują toteż i po dwudziestce moje przyzwyczaiły się a wręcz pokochały smak fasoli. No i dobrze, bo walorów odżywczych w niej co niemiara więc i jeść wypada :) Przepis na tą prostą i pyszną sałatkę ukradłam Cioci Mary, o której nie raz na blogu już wspominałam. Nie byłabym sobą gdyby nie pozmieniała proporcji i nie dodała czegoś od siebie stąd sztandarowy przepis tradycyjnie jest tylko inspiracją. Sałatka jest pyszna, ma niebanalny smak a co najważniejsze nie rujnuje portfela a potrafi nakarmić niezłe stado wygłodniałych paszczy. Jaj dla mnie idealna do dań z grilla, kiedy to "pod karkóweczkę" zjadło by się coś innego niż kromka chleba. Jest pysznie, treściwie i ciekawie. POLECAM!!

Składniki:

1 - 1,20kg młodych ziemniaków (małych)
30dag białej fasoli Jaś
1 duży pęczek szczypiory (z cebulkami czyli chyba profesjonalna, modna nazwa to pęczek dymki)
1/2 słoik średniego majonezu
1/2 kubka dużego jogurtu greckiego
1/2 łyżeczki cukru
2 łyżki octu winnego
1 łyżka musztardy stołowej
sól, pieprz do smaku

Fasolę namoczyć na noc. Przepłukać na drugi dzień, zagotować. Gdy zacznie wrzeć odlać wodę, zalać nowym wrzątkiem, ugotować do miękkości. Odcedzić, przestudzić.
Ziemniaki ugotować w mundurkach. Obrać, pokroić w grubą kostkę.
Dodać fasolę i posiekany szczypior.
Doprawić majonezem, octem, jogurtem, musztardą, cukrem, solą i pieprzem. Odstawić na 1h do lodówki.
Zajadać solo lub z mięsiwem :)
To my! młode kartofelki Lato w pełni!Dania na zimno - czyli co jeść w upalne dni

piątek, 28 marca 2014

Placki ziemniaczane z porem (pyszny i tani obiad piątkowy)

Placki ziemniaczane biją na głowę frytki i w moim przypadku są jedną z tych pozycji, które nie nudzą się nigdy. Jako mała dziewczynka jadłam je nieco dziwacznie, bo ze śmietaną i... cukrem! Na szczęście moje kubki smakowe już dawno uległy zmianom i cukier w tym przypadku odstawiłam. Dzisiejsza propozycja to placki ziemniaczane troszkę inaczej, ich inność wynika z obecności pora, który sprawdził się świetnie i wkomponował się w całość idealnie. A dlaczego por? Tak  to już jest, że jak nie mam czegoś w domu a rozpoczynam pichcenie wtedy szukam zamienników, które mogłyby zastąpić to i owo w kuchni. W tym przypadku zabrakło mi cebuli, bez której placki ziemniaczane w moim przypadku nie przejdą stąd moja kuchenna intuicja podpowiedziała mi dodaj por! Po chwili namyślenia doszłam do wniosku, że w końcu por też jest warzywem z tych cebulowatych to czemu nie ;) tak oto powstał przepis na placki ziemniaczane z porem, które polecam wypróbować, bo są naprawdę pyszne! :)


Składniki:

1,5kg ziemniaków
1 duży por
1 jajko
1 łyżeczka soli
pieprz do smaku, wedle potrzeby
1 łyżeczka przyprawy do ziemniaków
1 duży ząbek czosnku (przeciśnięty przez praskę)
3-4 łyżki mąki
1 łyżka mąki ziemniaczanej
olej do smażenia

Ziemniaki zetrzeć na małych oczkach, por oczyścić, przekroić na 3 część wzdłuż po czym pokroić w drobne piórka. Dodać do ziemniaków. (Gdy ziemniaki puszczą dużo wody należy ją wtedy odlać, zostawiając przy tym skrobię).
Wbić jajko, dodać mąki, przyprawy, dokładnie wymieszać.
Na rozgrzanej patelni kłaść małą ilość ciasta równomiernie formować cienkie placuszki, smażyć na złoty kolor z obu stron.
Podawać z jogurtem greckiem (to tak dla tych co trochę chcą się odchudzać a trochę jeść niezdrowo - czyt. JA :) ) ketchupem lub kwaśną śmietaną - wersja dla harkorowych fanów tłuszczu :)

czwartek, 27 lutego 2014

Domowe ziemniaki - tani obiad dla całej rodziny

Historia tych ziemniaków sięga mojego dzieciństwa kiedy to moja kochana rodzicielka mając na głowie 7 głów do wykarmienia stosowała w swojej kuchni domenę, dużo, niedrogo, pomysłowo i smacznie! Takie też są te ziemniaki, spokojnie służą za cały obiad i są w stanie wykarmić naprawdę wiele osób za jednym razem. Pyszne, proste  i szybkie danie, wręcz zbawienne gdy z poprzedniego dnia zostaną nam ziemniaki a na kopytkach w tym czasie nie mamy ani ochoty ani czasu. Pyszne, pikantne i sycące jak mało co za te pieniądze!!



Składniki:
Ziemniaki (ilość dowolna uzależniona od ilości osób do wykarmienia)
Kawałek boczku (podobnie jak z ziemniakami, ilość dowolna, byle nie za dużo, bo to ziemniaki są tematem przewodnim w tym daniu)
Cebula
sól i pieprz

Boczek pokroić w drobną kostkę, podsmażyć na patelni. Dodać cebulę, lekko zeszklić. Dodać pokrojone w plasterki ziemniaki, posolić i obficie popieprzyć. Przykryć pokrywką, od czasu do czasu miesząjąc, gdy ziemniaki zaczną z pod spodu się rumienić, zdjąć z ognia i wydawać głodomorom :) Jeść koniecznie z ogórkiem kiszonym! :)

środa, 5 lutego 2014

Talarki ziemniaczane pyszne i tanie :)

Czas na kolejną odsłonę ziemniaka jako gwiazdy numer 1! Talarki ziemniaczane to coś naprawdę pysznego. Coś co zrobi wrażenie na każdym a zajmie nam mniej czasu niż gotowanie każdemu dobrze znanych ziemniaków z wody! Gwarantuję, że po upieczeniu tych małych smacznych cacuszek Wasza rodzina będzie Was wynosić pod niebiosa i wychwalać Wasz kulinarny kunszt! :) Przynajmniej u mnie tak to zadziałało, mój M. mnie i moje talarki docenił bardzo :) (bardziej niż gulasz z żołądków ;) )


Składniki:
6-8 średniej wielkości ziemniaków
przyprawa do ziemniaków
2-3 łyżki oleju
grubo mielona sól

Ziemniaki wyszorować, pokroić w 0,5cm plasterki, przełożyć do miski, wlać olej, dodać przyprawy, wymieszać. Ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Oprószyć grubo mieloną solą
Piec 20 w nagrzanym do 200stopni piekarniku.
Po tym czasie włączyć termoobieg i piec jeszcze 5minut.
Podawać jako dodatek do obiadu lub samodzielną przekąskę.

piątek, 24 stycznia 2014

Ziemniaki z jajkiem pyszny i tani obiad.

Kolejna odsłona ziemniaka w roli głównej na moim blogu. Nie ukrywam, że jestem fanka tego poczciwego warzywa pod każda postacią byle nie był to zwyczajny ziemniak z wody (takie jadam najrzadziej). Ziemniaki są wdzięczne i można z nich tworzyć setki przepisów. Ten, który dzisiaj dodają podobnie jak wiele innych tu zamieszczonych był raczej wynikiem przypadku i braku pomysłu na gotowanie czegoś bardziej wymyślnego. Z powodu, że w lodówce zalegały mi właśnie ugotowane z wody ziemniaki a obok nich jajka a poza tym towarzyszyło im jedynie światło postanowiłam zrobić ziemniaki z jajkiem. Zainspirował  mnie przepis na placki z jajkiem, o których z pewnością napiszę, bo jest to mój number 1 wśród tanich obiadów ale zanim o tym to mowa o smażonych ziemniakach z jajkiem.
Obiad pyszny, prosty i tani. Czyli wpisuje się we wszystkie standardy studenckiej kuchni. Koszt nie przekroczy 5zł, no chyba, że zechcemy robić obiad z całego wora ziemniaków i tuzina jaj :)
Polecam wszystkim, którzy lubią proste, sycące i budżetowe obiady.



Składniki:

4-6 średniej wielkości ugotowanych ziemniaków
4-5 jajek
1 mała cebulka
sól, pieprz, przyprawa do ziemniaków
olej do smażenia

Na patelni rozgrzać olej, pokrojone w średniej grubości plastry ziemniaki układać na patelni jeden przy drugim, zarumienić po czym przewrócić na drugą stronę. Posypać przyprawami. Dodać posiekaną cebulkę, chwilę podsmażyć.
Zdjąć z ognia, na patelnię wybić jajka, wymieszać z ziemniakami, Wstawić na ogień, mieszać do czasu aż jajka się zetną.
Jeść z surówką lub ketchupem.
PYCHA!


Tani i syty obiad dla dwóch osób!

piątek, 22 listopada 2013

Kopytka z sosem pełnym zdrowia :)

W nawiązaniu do dyskusji nawiązanej z moją ulubioną blogerką Marzynią czas na leniwe przyjdzie jednak dziś skupię się jeszcze na bardziej bliskich mojemu podniebieniu kopytkach. Te poczciwe kluski uwielbiam pod wieloma odsłonami ze skwarkami, z sosem czy po prostu podsmażone na patelni zawsze zaskarbią sobie moją sympatię! Z kopytkami to jest taka historia, że zawsze robię je inaczej tzn. nigdy nie wiem tak naprawdę w jakich proporcjach dać mąkę no i tak to się u mnie zazwyczaj dzieje, że robię to na "czuja", bo inaczej nie potrafię. Ten przepis też będzie na tzw. "czuja" :) Jednak sos w jak najbardziej przyzwoitych proporcjach więc dla bojących się robienia kopytkowego ciasta polecam chociażby wypróbowanie samego sosu, który jest pyszny! Wg mnie fajny pomysł i całkiem smaczne urozmaicenie dla kopytek ze skwarkami, które mimo wszystko w połączeniu z surówką z kapusty kiszonej są moim number 1. :)



Składniki:

1kg ziemniaków
1 szklanka mąki
2 łyżki mąki ziemniaczanej
jajko
sól

Ugotowane i ostudzone ziemniaki przepuścić przez maszynkę lub utłuc bardzo drobno tłuczkiem.
Do ziemniaków dodać mąki, jajko i sól. Wyrobić na gładkie ciasto, w razie gdyby masa była zbyt lepka dodać jeszcze mąki aż do uzyskania pożądanej konsystencji (ale wszystko z rozwagą, bo ja się z mąką przesadzi to i kopyta nam z tego wyjdą takie, że okno będzie można wybić).
Z ciasta formować wałeczek, kroić na kawałki ok.2cm)
Kopytka kłaść na osolony wrzątek, gotować do momentu wypłynięcia.
Ugotowane kopytka przełożyć do miski, lekko skropić olejem (wtedy nie będą się sklejać).

Sos:

1 średniej wielkości brokuł
1/2 paczki mrożonego szpinaku (ja dałam brykiet)
1 szklanka bulionu warzywnego
1 szklanka śmietany 18%
1 łyżka mąki
3-4 ząbki czosnku
sól, pieprz
szczypta cukru

Brokuła zetrzeć na tarce o grubych oczkach.
Szpinak wrzucić na patelnię, gdy się rozpuści dodać czosnek przepuszczony przez praskę, chwilę podsmażać, dodać brokuła do szpinaku, podsmażać do czasu aż z warzyw odparuje woda. Bulion wymieszać razem ze śmietaną, dodać mąkę, dokładnie wymieszać i powoli wlać do warzyw. Doprawić do smaku, gotować do momentu aż sos zacznie gęstnieć.
Polać kopytka.
Zajadać ze smakiem :)

Uwaga: gdy komuś nie będzie odpowiadała lekko wyczuwalna faktura brokuła w sosie może go oczywiście potraktować blenderem :)


środa, 13 listopada 2013

Zapiekane ziemniaczki obiad w 15min.

Potrzeba matką wynalazków jak to mawiają, u mnie hasło brzmi trochę inaczej środa matką wynalazków a to wszystko za sprawą zajęć do 17:00. Izka na uczelni mnie nieco zawstydziła i postanowiłam nie jeść dzisiaj kanapek/tostów dlatego idąc w bardziej wysublimowane smaki powstał szybki prosty a do tego pyszny przepis z tego co zastałam w lodówce/zamrażalniku. Zdaję sobie sprawę, że MasterChef to raczej nie jest ale dla zabieganych pomysł może się spodobać i dlatego postanowiłam się nim z wami podzielić :)




Składniki: (dla 2-3 osób)
1/2 opakowania łódeczek ziemniaczanych
1/2 opakowania bukietu warzyw (brokuł, kalafior, marchewka)
przyprawa do ziemniaków
sól
10dag żółtego sera

Sos:
1 kubeczek jogurtu naturalnego
1 łyżka majonezu
1/2 łyżeczki ziół prowansalskich
sól
pieprz
odrobina cukru
1 średniej wielkości ząbek czosnku

Ziemniaki i warzywa wyłożyć na blachę, obficie posypać przyprawą do ziemniaków (gdy jesteśmy w posiadaniu przyprawy bez soli wtedy dodatkowo trzeba posolić), wstawić do nagrzanego do 200stopni piekarnika.
Piec ok. 12-15minut. w czasie zapiekania warzywa zrobić sos: wszystkie składniki wymieszać ze sobą, odstawić do lodówki. Po tym czasie przemieszać warzywa i posypać startym na dużych oczkach żółtym serem. Zapiec dosłownie 2-3minuty do rozpuszczenia sera.
Tak przygotowane warzywa polać sosem.
Pyszne!! :)

czwartek, 24 października 2013

Studenckie warzywa - posiłek nie tylko dla żaków ;)

Nazwa nieco tajemnicza za to potrawa prosta jak budowa cepa ;) Przepis na to małe co nieco stworzył się dzisiaj sam gdy kiszki grały już marsza a w lodówce znalazłam parówki i warzywa na patelnię. Połączenie tych jakże odmiennych (jeśli chodzi o walory żywieniowe) ogólnie dostępnych produktów. Mimo to jest pysznie, na każdą kieszeń i dla tych zabieganych, i tych głodnych też!


Składniki:

1opakowanie warzyw na patelnię (ja miała wersję włoską bez ziemniaków aczkolwiek te z ziemniakami byłby chyba nawet fajniejsze, bo bardziej treściwe <- jeśli mowa o gotowaniu dla męskiej części populacji)
4-6 cienkich parówek wieprzowych (o dużej zawartości mięsa, nie tych z kartonu ;) )
1 ząbek czosnku
olej
sól, pieprz, ulubione przyprawy

Parówki pokroić w plasterki, wrzucić na rozgrzany olej, podsmażać do czasu aż parówki zaczną się rumienić, wtedy dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, podsmażać ok. 2min. uważając aby czosnek się nie przypalił.Do czosnkowych parówek dodać warzywa. Dusić do czasu aż warzywa będą miękkie.
Doprawić do smaku ulubionymi przyprawami.
Zajadać solo lub z bułeczką.

piątek, 2 sierpnia 2013

Ziemniaczne krokiety w sosie pieczarkowo-koperkowym.

Dzisiaj znów przepis na coś pysznego z ziemniaków. Jak to dobrze, że tak można kombinować z tym warzywem a to sałatka, kluski, krokiety a to znów frytki, zapiekanki, wariacji i kombinacji na temat tej poczciwej jarzyny jest wiele :) Przepisów na krokiety ziemniaczane w blogosferze jest mnóstwo, no ale ja jak to ja poczytam, popatrzę "dodam do ulubionych" a potem w kuchni myślę i modzę po swojemu, bo komu by się chciała gotować z laptopem kiedy ręce ręce w mące i cały stół zajęty ;)
Krokiety są pyszne, ich przyrządzenie nie zajmuje zbyt wiele czasu a co najważniejsze można je zrobić nawet dzień wcześniej a później tylko podsmażyć.

Składniki:

ok.2kg ziemniaków (lepiej tych starszych) ugotowanych i utartych jak na kluski.
1 łyżka śmietany 18%
3 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki mąki pszennej
1 duże jajko
2 łyżeczki przyprawy do ziemniaków
sól i pieprz do smaku
25dag podsmażonego boczku pokrojonego w drobną kostkę
50dag pieczarek
20dag żółtego sera
1 średnia cebula

Sos:
1 kostka rosołowa lub bulionetka
1/2 dużego kubka jogurtu greckiego
2łyżki śmietany 18% (do sosów)
2 czubate łyżki koperku
połowa pieczarek przygotowywanych do farszu
pieprz i sól
ew. sok z cytryny jeśli sos wyda się zbyt mdły

Ugotowane ziemniaki utrzeć z 1 łyżką śmietany tak jak na kluski lub też przepuścić przez praskę.
W czasie gdy ziemniaki będą stygły podsmażyć boczek, na tym samym tłuszczu podsmażyć później cebulę wraz z pieczarkami pokrojonymi w półplasterki.
Do przestudzonych ziemniaków dodać obie mąki, jajko, przyprawy, boczek i połowę pieczarek, dobrze wyrobić na jednolitą masę
Wziąć porcję ziemniaków (wielkość ok. 1 małego ziemniaka) na sodek położyć kawałek żółtego sera, uformować w kształt wałeczka, obtoczyć w bułce tartej. Po wykorzystaniu całej masy zrobić sos.
Kostkę rosołową rozpuścić w 0,5l wody, zagotować. Dodać pozostałe pieczarki, przez chwilę gotować.
W osobnej miseczce rozrobić jogurt ze śmietaną i 1/2szkl. zimnej wody, dodać mąkę i chochelkę "pieczarkowego rosołu", całość wymieszać i wlać powoli do gotującego się rosołku, stale mieszając. Dodać koperek, gotować jeszcze przez ok.5 min.
Krokiety smażyć na rozgrzanym oleju na rumiany kolor.
Polać sosem i zajadać z ulubioną surówką (mi osobiście najbardziej pasuje do tego zestawu mizeria)

Pysznie pozdrawiam! :)

Ps. Pozdrawiam nadzwyczaj hojną i sympatyczną rodzinkę z Zarzecza obok Boguchwały, dzięki której moje kucharzenie staje się jeszcze przyjemniejsze, bo z warzywami prosto z przydomowego ogródka :)


środa, 31 lipca 2013

Pyszna sałatka ziamniaczana z koperkiem i czosnkiem.

Dzisiaj na tapecie ziemniaczki, które przygotowywałam już wielokrotnie, jako amatorka tego wdzięcznego warzywa zachęcam do wypróbowania przepisu, który jest arcyprosty a do tego bardzo smaczny! :)
Dostałam go od cioci Mary,  która zaraziła mnie swego czasu sympatią do portalu Wielkie żarcie gdzie też zaczęła się moja kulinarna fascynacja :)
Co warto jeszcze dodać odnośnie tego przepisu to to, że ziemniaczki wykonane w ten sposób bardzo przypominają mi te, które serwują w Pizzy Hut w tzw. ofercie baru sałatkowego.
Pycha!

Składniki (na całkiem sporą miskę pysznej sałatki)
ok.2kg młodych średniej wielkości (a może i skłaniających się do tych mniejszych rozmiarów) ziemniaków
1 szkl. majonezu
1 duży jogurt grecki
4 spore ząbki czosnku (przeciśnięty przez praskę)
1 duży pęczek koperku (posiekany)
sól i pieprz do smaku

Ziemniaki wyszorować i ugotować w mundurkach tak aby były jędrne i "zwięzłe" czyli jednym słowem tak jak gotuje się ziemniaki na najzwyczajniejszą sałatkę jarzynową. Wystudzić i obrać.
Ziemniaki jeśli są średniej wielkości kroić na ćwiartki a potem jeszcze na pół, jeśli jednak mamy do czynienia z małymi kartofelkami wystarczy przekroić je na ćwiartki.
Z majonezu, jogurtu, czosnku i koperku zrobić sos, doprawić do smaku sola i pieprzem.
Wlać do ziemniaków, delikatnie wymieszać, uważając aby nie rozgnieść ziemniaków na papkę ;)
Odstawić do lodówki na ok.1-2 godziny.
Zajadać solo lub z grillowanym mięskiem.

Printfriendly