Ostanio zostaliśmy zaproszeni na warsztatową imprezę do naszych znajomych. Oczywiście czułam na sobie presję żeby zrobić coś czego moi znajomi jeszcze nie poznali a do tego był jeszcze jeden warunek musiałam wymyślić coś ultraszybkiego, bo tego samego dnia zadeklarowałam pomoc w przygotowaniu imprezy imieninowej moich teściów. Jak wiadomo człowiek się nie rozdwoi stąd trzeba było sprytnie kombinować. Na pomysł kabanosów w cieście francuskim na bank już ktoś wpadł niemniej jednak ja swoje urozmaiciłam przyprawą curry, która okazała się strzałem w 10! Taka kuchnia fusion ciasto francuskie polskie kabanosy i indyjskie curry! :) Te małe maleństwa są naprawdę warte grzechu nie tylko ze względu na smak ale również łatwość i szybkość wykonania robi się je wliczając proces pieczenia ok.20minut!
Składniki:
10 kabanosów (mogą być smakowe - u mnie zagościły zwykłe tradycyjne z Sokołowa)
1 opak. ciasta francuskiego (330g)
przyprawa curry
jajko do posmarowania
Ciasto pokroić w długie paski (wzdłuż krótszego boku) owijać kiełbaski. Gdy mamy do czynienia z długimi kabanosami owinięte kiełbaski przekroić na 3 część, jeśli krótsze można przekroić na pół. Jajko rozmącić posmarować owinięte kiełbaski, posypać przyprawą curry. Wstawić do pieca rozgrzanego do 200stopni na ok.10min. aż się pięknie zarumienią
czwartek, 31 grudnia 2015
poniedziałek, 28 grudnia 2015
Wiejski półmisek imprezowy

Składniki (na 1 duży talerz)
30dag sera żółtego
30dag kiełbasy swojskiej / wiejskiej
4-5 ogórków kiszonych
pomidorki koktajlowe do dekoracji
natka pietruszki
wykałaczki
Ser pokroić w kostkę. Kiełbasę w grubsze plastry (ok.3cm) podobnie zrobić z ogórkami.
Nabijać na wykałaczkę ser, kiełbasę i ogórka.
Układać na półmisku, udekorować pomidorkami oraz gałązkami natki pietruszki.
czwartek, 24 grudnia 2015
Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!

W tym euforycznym stanie życzę Wam moi drodzy czytelnicy wspaniałych Świąt Bożego Narodzenia! Niech ten świąteczny czas rozgrzeje Wasze serca, spędzając czas z bliskimi wykorzystajcie każdą daną Wam chwilę jak najlepiej. Sprawcie aby te święta były magiczne i pyszne oczywiści! ;) O to zadba mój blog, który mam nadzieję odwiedzacie systematycznie :)
Wesołych Świąt wszystkim gotującym!!
poniedziałek, 21 grudnia 2015
Muffinki reniferki z makowym nadzieniem
Składniki:2 szkl. mąki
12 łyżeczek masy makowej (gotowa dla zabieganych, własna dla ambitnych i niespiesznych :) )
garść posiekanych orzechów
12 łyżeczek marmolady pomarańczowej lub powidła śliwkowego
czerwone i białe drażetki czekoladowe
paluszki
polewa czekoladowa
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
110g masła (rozpuszczonego i przestudzonego)
1/2 szkl. cukru
2 duże jajka
skórka otarta z 1 pomarańczy
300ml jogurtu naturalnego
1 łyżeczka olejku pomarańczowego
Dodatkowo:
Suche składniki wymieszać. W osobnej misce wymieszać mokre składniki (jogurt, jajka, rozpuszczone masło) gdy składniki się połączą wlać je do suchych składników lekko wymieszać. Nakładać po łyżce ciasta do papilotek ułożonych w formie do pieczenia muffinek. Do każdej poracji dać 1 łyżeczkę dżemu i masy makowej. Przykryć kolejną łyżką ciasta (tak aby 2/3 wysokości foremki były wypełnione ciastem). Piec w temp. 180stopni ok. 20min. do tzw. 'suchego patyczka'.
Gdy muffinki przestygną posmarować je polewą czekoladową. Z czerwonych drażetek zrobić nosy, z białych oczy. Z paluszków zrobić rogi.
piątek, 18 grudnia 2015
Warstwowa sałatka gyros.

1 podwójna pierś z kurczaka
2 łyżki przyprawy kebab gyros (ja najbardziej lubię z Prymatu albo z Apetity)
1 puszka kukurydzy
4 średniej wielkości marchewki
3 duże cebule
1 kapusta pekińska
1 słoik sałatki szwedzkiej
Sos:
1 słoik majonezu (400ml)
1/2 ketchupu pikantnego (200g)
4 średnie ząbki czosnku
Majonez wymieszać z ketchupem, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek.
Pierś pokroić w kostkę, wymieszać z przyprawą odstawić na min.30min po czym usmażyć na niewielkiej ilości oleju i odcedzić z nadmiaru tłuszczu.
W misce najlepiej z płaskim, równym dnem ułożyć 1/2 kurczaka. Posypać cebulą posiekana w kostkę. Następnie wyłożyć odciśniętą z zalewy sałatkę szwedzką. Posmarować 1/2 sosu. Na sos wyłożyć marchew, na marchew pozosstałego kurczaka a następnie odsączoną z wody kukurydzę. Posmarować drugą częścią sosu. Przykryć poszatkowaną kapustą pekińską.
środa, 16 grudnia 2015
Domowe wafle pomarańczowo-cynamonowe
6. grudnia w kalendarzu przeminął ustalona przeze mnie umownie granica publikowania świątecznych przepisów została przekroczona! Gotowi na porcję świątecznych przysmaków? Od razu mówię, że część z publikowanych tutaj rzeczy w okresie przedświątecznym to potrawy, które gościły na moim stole rok temu. Nie należę do tej części blogerów, którzy od listopada publikują przepisy na pierogi, barszcze, karpie, makowce i serniki o co to nie! Trzymam się swoich standardów i świątecznemu jedzeniu przed świętami mówię nie! :) Szczerze mówiąc marną frajdę miałabym ze świątecznego biesiadowania gdybym na cele blogowe objadła się tych wszystkich pyszności przed świętami ;) Przepis na wafle o dziwo jest w tym przypadku wyjątkiem zrobiłam je z potrzeby serca do niedzielnej kawki za sprawą nuty pomarańczy oraz cynamonu wyszły wspaniale świąteczne andruty, które być może zrobię również na święta, bo wyszły naprawdę przepyszne!
Pomarańcze i cynamon traktowałam zazwyczaj osobno ew. spotykałam się z nimi podczas degustowania Tequilla Sunrise którą zagryza się cząstką pomarańcza posypaną cynamonem. Od momentu kiedy zostałam oświecona przez Kingę Paruzel na jej warsztatach połączenie cynamonu i pomarańczy towarzyszy mi na każdym kroku. Po prostu się nim zachwyciłam do tego stopnia, że nawet owoce do pracy biorę z dodatkiem cynamonu! Kto by pomyślał! Jeszcze rok temu cynamon tolerowałam jedynie z jabłkami dzisiaj oszalałam na jego punkcie! Stąd dzisiejszy przepis, który myślę, że sprawdzi się na niejednym świątecznym stole. Przepis na te wafle to wariacja na temat przepisu, który mam od przeszło 12-13lat?! Gdy zaczynałam swoją przygodę z pichceniem jednym z pierwszych przepisów jakie miałam do czynienia wypróbować były wafle Eweliny, mojej koleżanki ze szkolnej ławy a raczej jej mamy i babci :) Jednak, że przepis dała mi Ewelina w nazewnictwie pozostały Wafle Eweliny. Przepis genialny do tego stopnia, że lepszego przepisu na wafle nie znalazłam do tej pory, ba! Nawet nie szukałam... ;) Od momentu ostatnich warsztatów moja głowa jest pełna pomysłów i chęci do działania. Jak żywe brzmią słowa w kuchni ogranicza Cię jedynie Twoja głowa. Smakuj, próbuj, wymyślaj. Tego się trzymam i dlatego prezentuje Wam poniżej przepis na genialne domowe wafle o świątecznej nucie cynamonu i pomarańczy!
Składniki:
1 opak. wafli tortowych
1 kostka margaryny
skórka z 2 pomarańczy
sok z 1 pomarańczy
1/3szkl. cukru
15 łyżek mleka w proszku
1 łyżeczka kakao
1/2 łyżeczki cynamonu
Cukier, margarynę oraz sok zagotować. Przestudzić. Dodawać małymi porcjami mleko w proszku mieszając aż do czasu aż masa będzie gęsta i gładka. Masę podzielić na 2 cześci do 1 dodać skórkę otartą z pomarańczy. Do drugiej kakao i cynamon.
Na pierwszy wafel rozsmarować 1/2 kremu pomarańczowego. Przykryć i lekko docisnąć kolejnym waflem, na który wyłożyć 1/2 kremu cynamonowego. Czynność powtórzyć. Gotowego wafla zawinąć w papier i folię. Pozostawić w chłodnym miejscu najlepiej dociskając go czymś ciężkim (u mnie deska do krojenia plus 3l słój nalewki - pełny! :)
Kroić w kwadraty i zajadać.
Ps. U mnie wersja z jednym paskiem masy cynamonowej z powodu iż jedna tafla wafla mi się po prostu zagubiła i wafel wyszeł niższy smak jednak genialny więc na 100% będzie powtórka... :)
Pomarańcze i cynamon traktowałam zazwyczaj osobno ew. spotykałam się z nimi podczas degustowania Tequilla Sunrise którą zagryza się cząstką pomarańcza posypaną cynamonem. Od momentu kiedy zostałam oświecona przez Kingę Paruzel na jej warsztatach połączenie cynamonu i pomarańczy towarzyszy mi na każdym kroku. Po prostu się nim zachwyciłam do tego stopnia, że nawet owoce do pracy biorę z dodatkiem cynamonu! Kto by pomyślał! Jeszcze rok temu cynamon tolerowałam jedynie z jabłkami dzisiaj oszalałam na jego punkcie! Stąd dzisiejszy przepis, który myślę, że sprawdzi się na niejednym świątecznym stole. Przepis na te wafle to wariacja na temat przepisu, który mam od przeszło 12-13lat?! Gdy zaczynałam swoją przygodę z pichceniem jednym z pierwszych przepisów jakie miałam do czynienia wypróbować były wafle Eweliny, mojej koleżanki ze szkolnej ławy a raczej jej mamy i babci :) Jednak, że przepis dała mi Ewelina w nazewnictwie pozostały Wafle Eweliny. Przepis genialny do tego stopnia, że lepszego przepisu na wafle nie znalazłam do tej pory, ba! Nawet nie szukałam... ;) Od momentu ostatnich warsztatów moja głowa jest pełna pomysłów i chęci do działania. Jak żywe brzmią słowa w kuchni ogranicza Cię jedynie Twoja głowa. Smakuj, próbuj, wymyślaj. Tego się trzymam i dlatego prezentuje Wam poniżej przepis na genialne domowe wafle o świątecznej nucie cynamonu i pomarańczy!
Składniki:
1 opak. wafli tortowych
1 kostka margaryny
skórka z 2 pomarańczy
sok z 1 pomarańczy
1/3szkl. cukru
15 łyżek mleka w proszku
1 łyżeczka kakao
1/2 łyżeczki cynamonu
Cukier, margarynę oraz sok zagotować. Przestudzić. Dodawać małymi porcjami mleko w proszku mieszając aż do czasu aż masa będzie gęsta i gładka. Masę podzielić na 2 cześci do 1 dodać skórkę otartą z pomarańczy. Do drugiej kakao i cynamon.
Na pierwszy wafel rozsmarować 1/2 kremu pomarańczowego. Przykryć i lekko docisnąć kolejnym waflem, na który wyłożyć 1/2 kremu cynamonowego. Czynność powtórzyć. Gotowego wafla zawinąć w papier i folię. Pozostawić w chłodnym miejscu najlepiej dociskając go czymś ciężkim (u mnie deska do krojenia plus 3l słój nalewki - pełny! :)
Kroić w kwadraty i zajadać.
Ps. U mnie wersja z jednym paskiem masy cynamonowej z powodu iż jedna tafla wafla mi się po prostu zagubiła i wafel wyszeł niższy smak jednak genialny więc na 100% będzie powtórka... :)
poniedziałek, 14 grudnia 2015
Daktylowo-pomarańczowe ciasto "CUDACZEK"
W pewną sobotę dopadło mnie totlane lenistwo zryw do pracy poczułam dopiero pod wieczór gdy sklepy w mojej okolicy były już zamknięte a co za tym idzie pole do kulinarnych szaleństw było raczej mocno zawężone. Na szczęście prędko przypomniałam sobie o przepisie, który chciałam wypróbować. Przepisie, na ciasto daktylowe wg Ewy Wachowicz z listy składników miałam prawie wszystkie więc postanowiłam podjąć wyzwanie i... efekt wizualny może nie zachwyca jednak smak jest jak najbardziej godny polecenia. Moja modyfikacja w postaci dodania skórki otartej z 1 pomarańczy było strzałem w 10! Następnym razem jedyne co bym zrobiła to zmniejszyła ilość jabłek (w pierwotnej wersji gruszki) i zredukowała cukier, bo ciacho jest mega słodkie! Śmieszna sprawa z tym ciastem, bo niektórzy degustatorzy przed rozpoczęciem jedzenia myśleli, że to... pasztet!! :D Pasztet pachnący pomarańczą i w smaku z nutą toffi (nie wiem skąd tam smak toffi - może przez daktyle??) czyni to ciasto cudacznym! Dlatego placek przeze mnie stworzony roboczo nazwałam "cudaczkiem"
Ciasto w swojej strukturze należy do tych wilgotnych i zbitych mimo wszystko zakalca w nim brak więc śmiało można piec a nawet jakby zakalec się przydarzył to spokojnie można podeprzeć się argumentem, że ciacho takie po prostu ma być w końcu to "cudaczek" :)
Składniki: (na blaszkę keksówkę)
150g wydrylowanych daktyli
100ml mocnej herbaty (u mnie earl grey)
3 jajka
1/2szkl. cukru
1 łyżka cukru waniliowego
150g stopionego masła
3 gruszki (ja dałam jabłka polecam dać 2 zamiast 3)
skórka otarta z 1 pomarańczy
Daktyle drobno pokroić i zalać gorącą herbatą odstawić na 10-15minut.następnie zmiksować na papkę.
Jajka utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym gdy powstanie puszysta biała masa stopniowo dodawać mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia oraz skórkę z pomarańczy. Następnie wmieszać mase daktylową i stale miksując powolnie strużką wlewać masło. Gdy masa będzie gładka. Dodać starte na grubej tarce jabłka (odciśnięte z nadmiaru soku).
Masę przelać do foremki uprzednio natłuszczonej i wysypanej bułką tartą.
Piec w 170stopniach przez ok.60min do tzw. "suchego patyczka".
Ciasto w swojej strukturze należy do tych wilgotnych i zbitych mimo wszystko zakalca w nim brak więc śmiało można piec a nawet jakby zakalec się przydarzył to spokojnie można podeprzeć się argumentem, że ciacho takie po prostu ma być w końcu to "cudaczek" :)
Składniki: (na blaszkę keksówkę)
150g wydrylowanych daktyli
100ml mocnej herbaty (u mnie earl grey)
3 jajka
1/2szkl. cukru
1 łyżka cukru waniliowego
150g stopionego masła
3 gruszki (ja dałam jabłka polecam dać 2 zamiast 3)
skórka otarta z 1 pomarańczy
Daktyle drobno pokroić i zalać gorącą herbatą odstawić na 10-15minut.następnie zmiksować na papkę.
Jajka utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym gdy powstanie puszysta biała masa stopniowo dodawać mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia oraz skórkę z pomarańczy. Następnie wmieszać mase daktylową i stale miksując powolnie strużką wlewać masło. Gdy masa będzie gładka. Dodać starte na grubej tarce jabłka (odciśnięte z nadmiaru soku).
Masę przelać do foremki uprzednio natłuszczonej i wysypanej bułką tartą.
Piec w 170stopniach przez ok.60min do tzw. "suchego patyczka".
piątek, 11 grudnia 2015
Śledzie pod pierzynką

Składniki:
6 solidnych grubych płatów śledziowych matias (ja wykorzystałam sprzedawane na wagę w oleju - po odsączeniu są już pyszne, lekko kwaskowate i gotowe do użycia, można pokusić się o wymoczenie solonych filetow z odrobiną soku z cytryny lub octu)
2 średniej wielkości cebule
3 ugotowane marchewki
3 średnie ugotowane buraczki czerwone
3 duże ugotowane ziemniaki
3 duże ogórki kiszone
3 jajka na twardo
pęczek szczypiorku (można pominąć)
1 słoik majonezu (400ml)
sól i pieprz do smaku
najlepiej miska z płaskim dnem
Na dnie miski ułożyć pokrojone w kostkę śledzie. Cebulę pokroić drobno, sparzyć, odcedzić na sitku, posolić i popieprzyć. Posypać śledzie. Posmarować cienką warstwą majonezu.
Buraki zetrzeć na grubych oczkach, ziemniaki i marchew pokroić w kostkę jak na sałatkę jarzynową.
Na mojonez ułożyć 1/2 ziemniaków. Posolić i popieprzyć. Na ziemniaki położyć 1/2 porcji marchewki lekko przyprawić posmarować cienką warstwą majonezu. Ułożyć połowę startych buraków położyć drugą część ziemniaków, lekko posolić i popieprzyć, ponownie posmarować cienką warstwą majonezu następnie położyć marchew lekko posolić i popieprzyć, ponownie posmarować majonezem, wyłożyć resztę buraków. Posmarować majonezem. Na to położyć pokrojone w kostkę ogórki kiszone oraz pokrojone w drobną kostkę jajka na twardo. Posypać szczypiorkiem. Odstawić do lodówki najlepiej na noc.
środa, 9 grudnia 2015
Sos Tysiąca Wysp -przepis podstawowy

Składniki:
1 duży jogurt grecki
1/2szkl dobrego majonezu
1/2szkl. ketchupu pikantnego
2 małe lub 1 duży zabek czosnku przeciśniętych przez praskę i roztarty w odrobinie soli (tak aby puścił sok)
cukier, sól do smaku
Wszystkie składniki wymieszac odstawić na godzinę aby smaki się przegryzły
poniedziałek, 7 grudnia 2015
Smoothie ananasowo-pomarańczowe

Skłaniki: (na ok. 500ml napoju)
1 duży banan
2 plastry ananasa
1 pomarańcza
1 jogurt naturalny (200g)
Wszystkie składniki zmiksować, łasuchy niech sobie dosłodzą miodem. Pić od razu po przygotowaniu.
piątek, 4 grudnia 2015
Studenckie zapiekanki z tuńczykiem I kukurydzą

Składniki: (na 8 sztuk)
4 bułki ciabata (w pierwotnej wersji bułka wrocławska jednak ciabaty super się w tym wypadku sprawdziły, w chwilach kryzysu używałam nawet zwykłego chleba - też dawał radę)
masło do posmarowania bułek
zioła prowansalskie
czerwona słodka papryka w proszku
2 puszki tuńczyka w sosie własnym
1 łyżeczka musztardy
2 kopiaste łyżeczki majonezu
1/2 puszki kukurydzy konserwowej
8 plasterków tłustego żółtego sera (takiego fajnego do zapiekania, żeby się ładnie roztapiał)
Włączyć piekarnik i ustawić na 180stopni.
Tuńczyka odsączyć z wody rozdrobnić widelcem dodać majonez, musztardę, pieprz i sól, wymieszac na głaską masę. Dodać odsączoną kukurydzę wmieszać do masy.
Bułki przekroić wzdłuż, posmarować cienko masłem, posypać ziołami, nałożyć masę tuńczykową, przykryć plasterkiem sera i posypać papryką.
Piec ok.10min. do czasu aż ser się pięknie rozpuści.
Podawać z ketchupem lub sosem czosnkowym.
środa, 2 grudnia 2015
Bitki wieprzowe w sosie chrzanowo-śmietanowym

Składniki:
1kg szynki wieprzowej bez kości
słodka papryka, sól, pieprz
ziele angielskie
liść laurowy
3 ząbki czosnku
woda do podlania mięsa
Do sosu:
1 łyżeczka chrzanu
2 łyżki śmietany
1 łyżka mąki
sól, pieprz, cukier do smaku
Mięso pokroić na kotlety. Rozbić tłuczkiem do mięsa. Lekko posolić, popieprzyć oraz posypać słodką papryką. Podsmażyć na złoty kolor przełożyć do brytfanny, wlać pozostały tłuszcz. Dodać listek, ziele oraz czosnek pokrojony w połówki. Zalać wodą tak aby była na równo z mięsem dusić pod przykryciem ok. 30-40min. Po tym czasie wyjąć mięso. Powstały sos zagęścić mąką wymieszaną z odrobiną zimnej wody, śmietany, chrzanu oraz odrobiny ciepłego sosu powstałego podczas gotowania mięsa (tzw. hartowanie), doprowadzić do wrzenia, włożyć z powrotem mięso. Dusić ok.10 min. na małym ogniu aby sos się nie przypalił.
Podawać z ziemniakami lub kaszą i ulubionymi dodatkami.
poniedziałek, 30 listopada 2015
Orzechowa granola

Składniki:
250g płatków owsianych (ja dałam 100g owsianych i 150g orkiszowych
100g słonecznika
100g orzechów (migdały, orzechy włoskie, laskowe, ziemne)
50g sezamu
3 łyżki płynnego miodu
150ml soku jabłkowego
4 łyżki oleju rzepakowego
Dodatkowo można dodać:
suszone morele pokrojone w paseczki, żurawina, rodzynki, posiekana gorzka czekolada
Suche składniki wymieszać, dodac miód i sok. Ponownie wymieszać. Wyłożyć na dużą blachę wyłożoną piekarnikiem piec ok.60min w piekarniku nagrzanym do 150stopni) mieszając co 15min.
Przestudzić przełożyć do szczelnego pojemnika.
piątek, 27 listopada 2015
Ciasto Princessa
Czy ja się będę bardzo powtarzać jeśli napiszę, że nie jestem fanką ciast z kremami? Aha, czyli, że już o tym kiedyś pisałam? :) Ciasto, na które przepis poniżej jest inne i z racji, że krem jest z bitej śmietany bardzo mi smakuje i skradło moje serce już bardzo dawno temu jednak nie było okazji aby je upiec. Dlatego od razu jak tylko nadarzyła się okazja postanowiłam przepis odkurzyć i wcielić w życie tak aby goście, którzy przybyli na imprezę do moich teściów mogli rozkoszować się pysznym, delikatnym i w sam raz słodkim ciastem :) Połączenie kremu czekoladowego, ananasa, bitej śmietany i kruchych kokosowych wafelków. Ciasto idealne na większe okazje, może spokojnie posłużyć za tort.
Przepis na to ciacho to kolejna spuścizna mojej znajomości z portalem Wielkie Żarcie i użytkowniczką ilka76, jej przepisy są genialne i korzystałam z nich niejednokrotnie o czym możecie się przekonać przeglądając mojego bloga.
Składniki:
Biszkopt (z niezawodnego przepisu - innych nie piekę)
Przełożenie:
1 puszka ananasa
500ml śmietany kremówki
1 słoik kremu czekoladowego (200g)
4 pricessy kokosowe XXL
2 śmietan fixy
2 łyżki cukru pudru
1 tabliczka gorzkiej czekolady rozpuszczonej w kąpieli wodnej
Biszkopt przekroić wzdłuż, pierwszy blat nasączyć sokiem z ananasów. Pogrzać krem czekoladowy, rozsmarować na blacie.
Ananasa pokroić w kostkę, osuszyć z nadmiaru soku.
Schłodzoną śmietankę ubić na sztywno dodać cukier i śmietan fixy. Odłożyć 3 łyżki czystego kremu.
Pricessy pokroić w kostkę 1/2 włożyć do kremu pozostałą zostawić do dekoracji.
Śmietanę wymieszać z ananasem i pricessami. Wyłożyć na ciasto. Przykryć drugim plackiem, nasączyć sokiem z ananasa, wyłożyć pozostałą śmietanę, posypać drugą cześcią princessy, polać czekoladą. Schłodzić.
Przepis na to ciacho to kolejna spuścizna mojej znajomości z portalem Wielkie Żarcie i użytkowniczką ilka76, jej przepisy są genialne i korzystałam z nich niejednokrotnie o czym możecie się przekonać przeglądając mojego bloga.
Składniki:
Biszkopt (z niezawodnego przepisu - innych nie piekę)
Przełożenie:
1 puszka ananasa
500ml śmietany kremówki
1 słoik kremu czekoladowego (200g)
4 pricessy kokosowe XXL
2 śmietan fixy
2 łyżki cukru pudru
1 tabliczka gorzkiej czekolady rozpuszczonej w kąpieli wodnej
Biszkopt przekroić wzdłuż, pierwszy blat nasączyć sokiem z ananasów. Pogrzać krem czekoladowy, rozsmarować na blacie.
Ananasa pokroić w kostkę, osuszyć z nadmiaru soku.
Schłodzoną śmietankę ubić na sztywno dodać cukier i śmietan fixy. Odłożyć 3 łyżki czystego kremu.
Pricessy pokroić w kostkę 1/2 włożyć do kremu pozostałą zostawić do dekoracji.
Śmietanę wymieszać z ananasem i pricessami. Wyłożyć na ciasto. Przykryć drugim plackiem, nasączyć sokiem z ananasa, wyłożyć pozostałą śmietanę, posypać drugą cześcią princessy, polać czekoladą. Schłodzić.
środa, 25 listopada 2015
Kuskus - kasza czy makaron?

Kuskus przywędrował do nas z odległych terenów północnej części Afryki. Wg Wikipedii Kuskus pierowtnie był odpadem uzyskiwanym podczas mielenia ziaren na mąkę w prymitywnych żarnach. Obecnie jak podaje jeden z przodowych producentów wyrobów zbożowych Kupiec ziarna pszenicy durum po rozdrobnieniu poddawane są wstępnej obróce termicznej za pomocą pary co pozwala w szybkim czasie przygotować kaszę. Poprzez szybkość przygotowania kuskus znalazł również wielu zwolenników w Polsce (ze mną na czele :) ). Kuskus posiada jeszcze drugą zaletę można go jeść zarówno na zimno jak i na ciepło co więcej co byśmy do niego nie dodali to wyjdzie pysznie! Wiem, bo przetestowałam na sobie wielokrotnie. Jak nie mam pomysłu co wziąć do pracy wielokrotnie robię kuskus wrzucam co akurat mam w lodówce i obiad do pracy gotowy w 10min! :)
A teraz garść informacji na temat co w kuskusie jest dobrego dla naszego organizmu :)
Kasza Kuskus w swojej delikatności wskazuje już nam, że jest lekkostrawna i niskokaloryczna czyli idealna dla osób, które borykają się z problemami trawiennymi oraz refluksem w tych przypadkach grube kasze takie jak pęczak czy gryczana powinny być omijane szerokim łukiem.
Kuskus jest bogaty w węglowodany i białko. Nie zawiera jednakc zbyt wiele błonnika, w porównaniu z innymi kaszami posiada również mniej minerałów i witamin. Niemniej jednak w jej składzie znajdziemy takie składniki mineralne jak: żelazo, magnez, miedź, mangan, cynk jest ona również nośnikiem witaminy B1,B2, PP, B6, kwasu foliowego oraz jwasu pantotenowego.
Dla mnie kuskus to istny 'must have' w kuchennej szafce, zawsze można coś z niego przygotować na szybko i zachwycić domowników lub przybyłych niespodziewanie gości. Pod spodem linki do przepisów z użyciem kuskusa na moim blogu:
Sałatka warstowowa z kuskusem
Kuskus z tuńczykiem i fetą
Hawajska sałatka z kuskusem
Bibliografia:
Wikipedia
Poradnik Zdrowie
Kupiec
Zdjęcie
poniedziałek, 23 listopada 2015
Kulinarne Warsztaty z Kingą Paruzel

Teraz czas na szczegóły :) Było cudownie!!
Warsztaty zaczęły się przemiłym spotkaniem z Kingą gdzie opowiadała o sobie, swojej historii z MasterChefem, swoim życiu przed programem i ogólnie o wszystkim o co ją zapytałyśmy. Potem odbyłyśmy krótkie autoprezentacje tak aby się lepiej poznać. Było wspaniale, dziewczyny, które również wygrały konkurs były z całej Polski a dwa kwiatuszki przybyły zza granicy. Atmosfera była wspaniała jakbyśmy znały się od zawsze i przyjechały na spotkanie po latach! :)
Warsztaty zaczęły się przemiłym spotkaniem z Kingą gdzie opowiadała o sobie, swojej historii z MasterChefem, swoim życiu przed programem i ogólnie o wszystkim o co ją zapytałyśmy. Potem odbyłyśmy krótkie autoprezentacje tak aby się lepiej poznać. Było wspaniale, dziewczyny, które również wygrały konkurs były z całej Polski a dwa kwiatuszki przybyły zza granicy. Atmosfera była wspaniała jakbyśmy znały się od zawsze i przyjechały na spotkanie po latach! :)

Drugi deser, który robiłyśmy to fit mus z ciemnej czekolady, przepyszny, lekki niczym puch i do tego można go jeść bez wyrzeczeń czyli deser idealny!
Po deserze przewrotnie był czas na obiad jednak tego już nie gotowałyśmy, zapewniony był przepyszny catering! Cudowne jedzenie w przemiłym towarzystwie - to był obiad idealny i godny króla! Dużo śmiechu, pozytywnej energii po prostu genialny.
Na koniec przygotowałyśmy wraz z Kingą świąteczny keks również fit a dodatkowo bez miksera! Super sprawa zwłaszcza gdy przed świętami chciało by się błysnąć jakimś świątecznym wypiekiem a czasu brak.
Na koniec przygotowałyśmy wraz z Kingą świąteczny keks również fit a dodatkowo bez miksera! Super sprawa zwłaszcza gdy przed świętami chciało by się błysnąć jakimś świątecznym wypiekiem a czasu brak.
Głównym sponsorem warsztatów był właściciel marki Jan Niezbędny, który okazał się wysoce pomocny jak to w przypadku Janka bywa zawsze :) Aby nasze gotowanie i porządkowanie mieszkania było wygodniejsze i przyjemniejsze wspomniany wcześniej Jan zaopatrzył nas we wspaniałe zestawy. Ja swój na pewno wykorzystam w swojej nowej kuchni, która już niedługo stanie się faktem!
Wisienką na torcie był czas gdy gotowe keksy piekły się w piekarniku a my wszystkie razem siedziałyśmy przy stole zajadając nasze czekoladowe musy rozmawiałyśmy z Kingą, która podpisywała sprezentowane dla nas książki. Takim oto sposobem mam w swojej książce osobistą dedykację dla mnie i tylko dla mnie! :) Dodatkowo drugi egzemplarz stoi na półce i czeka na sprezentowanie dla wyjątkowej osoby... ;)

Podsumowując spotkanie z Kingą i jej kulinarne SPA to była jedna z najwspanialszych kulinarnych przygód w moim życiu! Cudowna kobietka, która zaraża pozytywną energią, uśmiechem i wiarą w marzenia!
piątek, 20 listopada 2015
Zupa gulaszowa

Składniki:
80dag mięsa wieprzowego (karkówka,łopatka lub szynka w zależności od upodobań)
2 papryki (1 żółta i 1 czerwona)
500g pieczarek
2 duże cebule
2l bulionu warzywnego
5-6 średniej wielkości ziemniaków pokrojonych w mniejszą kostkę
3 średnie marchewki
1 puszka pomidorów pokrojonych
Przyprawy do mięsa:
1 łyżeczka wędzonej papryki
1 łyżeczka słodkiej papryki
1/2 łyżeczki ostrej papryki
szczypta chili
1 łyżeczka soli
1 łyżka smalcu
Dodatkowo przyprawy do zupy:
1 łyżeczka pasty chili
sól, pieprz, cukier, mrożona lub suszona pietruszka
Mięso pokroić w większą kostkę. Wymieszać z przyprawami odstawić na kilka godzin, najlepiej na noc.
Smalec rozpuścić w garnku z grubym dnem usmażyć mięso na rumiano. Gdy nie mamy dostatecznie dużego garnka mięso podzielić na dwie części i usmażyć oddzielnie pp połowie porcji.
Gdy mięso będzie już usmażone zalać bulionem, włączyć mały gaz. Na patelni zeszklić cebulę oraz paprykę. Wrzucić do mięsa. Na odrobinie oleju podsmażyć na rumiano pieczarki, dodać do pozostałych składników. Dusić przez ok. 10-15min. po tym czasie dodać ziemniaki i marchewkę w talarki. Gotować kolejne 15min. po tym czasie dodać pomidory, pastę chili i pozostałe przyprawy gotować na wolnym ogniu przez ok.20min. Po tym czasie zupę zdjąć z ognia. Najlepiej smakuje na drugi dzień.
środa, 18 listopada 2015
10 obiadów za 10 złotych




4. Pierogi z kaszą gryczaną - pyszne, pożywne i rozgrzewające danie, które małym nakładem finansowym nakarmi i zadowoli całą rodzinę! Połączenie kaszy, białego sera i cebulki to dla mnie strzał w 10!



8. Smażone ziemniaki z jajkiem - przepis mojej mamy. Smak mojego dzieciństwa. Pyszne, proste i dodatkowo szybkie danie, które jak już raz się spróbuje to robi się na okrągło!


10. Ziemniaczane krokiety z pieczarkowym farszem - pyszne ziemniaczane krokieciki z serem i pieczarkami to dani, które skradnie serca wszystkich domownikom! Gwarantuję pełnię sukcesu! Pyszne, pożywne i... tani oczywiście! :)
poniedziałek, 16 listopada 2015
Pikantne roladki drobiowe z suszonymi pomidorami.

Składniki: (na 3 porcje)
1 podwójna pierś z kurczaka
1 opakowanie serka Łaciaty Meksykański (lub naturalny serek posypany odrobiną chili)
1/2 słoika suszonych pomidorów 170g
3 łyżki oleju z suszonych pomidorów
przyprawa do kurczaka po staropolsku Kamis
Sos:
1 łyżeczka mąki
1 łyżka śmietany
sok z 1/2 cytryny
odrobina soli i cukru
woda do podlania mięsa
Mięso pokroić w cieńsze kotlety (sztuk 6) lekko rozbić, przyprawić przyprawą Kamis, posmarować cienką warstwą serka, ułożyć pomidory pokrojone w cienkie paseczki. Ostrożnie zawinąć w roladkę, obwiązać sznurkiem, Na patelni rozgrzać olej, podsmażyć na rumiano roladki, podlać wodą do 2/3 wysokości roladek, dusić ok.10min. Zdjąć z patelni, ostrożnie usunąć sznurek. Zagęścić sos mąką wymieszaną ze śmietaną, odrobiną zimnej wody oraz na końcu zahartować odrobiną sosu z patelni. Energicznie mieszając doprowadzić sos do wrzenia, po czym włożyć do niego roladki. Poddusić przez ok.5min.
Podawać z ziemniakami i ulubioną surówką.
piątek, 13 listopada 2015
Tort wiśniowo-chałwowy

Składniki:
Niezawodny biszkopt klik.
Masa wiśniowa:
500g wiśni świeżych lub mrożonych
2 galaretki wiśniowe
Wiśnie zagotować gdy puszczą sok wsypać galaretki wymieszać do rozpuszczenia. Gdy masa przestygnie i zacznie tężeć przełożyć na pierwszą wczęść biszkopta.
Przykryć kolejnym blatem.
Krem chałwowy:
30dag chałwy waniliowej
1 opak. budyniu waniliowego
0,5l litra mleka
4 łyżki cukru (ja dałam 2)
1 łyżka mąki pszennej
1 kostka masła
Z 1.2l litra mleka odlać szklankę. Pozostałe mleko zagotować z cukrem. W szklance rozmieszać proszek budyniowy oraz mąkę wlać do gotującego się mleka. Ugotować gęsty budyń, przestudzić. Miękkie masło utrzeć z budyniem (jak na krem karpatkowy), stopniowo dodawać pokruszoną chałwę stale ucierając.
Odłożyć 4-5 łyżek kremu do dekoracji. Resztę posmarować na biszkopt (wcześniej nasączony wodą z alkoholem). Przykryć ostatnim blatem biszkopta. Całość posmarować pozostałym kremem, udekorować wg uznania. u mnie biszkopty do tiramisu, różowe żelki, draże śmietankowe oraz zabawny, spersonalizowany transparent wykonany własnoręcznie :)
środa, 11 listopada 2015
5 przypraw które nas rozgrzeją.
Zimno, zimniej, najzimniej! Zima za pasem. Dni do nadłuższych nie należą a dania typu sałatka grecka, chłodnik z botwinki czy mrożona kawa omijamy szerokim łukiem! Nastał czas rozgrzewającej kuchni, dań sycących, rozgrzewających po prostu zimowych! W dzisiejszym wpisie ściągawka dla wszystkich spragnionych wiedzy na temat rozgrzewających przypraw. Jak zaraz zobaczycie nie bez przyczyny święta Bożego Narodzenia pachną goździkami, imbirem, cynamonem i kaedamonem. Pewnie w Australii święta pachną eukaliptusem lub cytrusami, bo tam o tej porze piękne lato się zaczyna :) My jednak mieszkamy w Europie Środkowo Wschodniej no i musimy posiłkować się wspomagaczami. Przykłady poniżej :)
Imbir - zapach i smak imbiru poniekąd kojarzą nam się z cytrynowymi klimatami, bo w swojej woni jest świeży i mocno cytrynowy, stąd chyba bierze się idealny duet imbiru i cytryny. Imbir przyspiesza krążenie a jak wiadom jeśli krew szybciej krąży po naszym organizmie to i robi nam się cieplej a co więcej jesteśmy w ten sposób bardziej odporni na infekcje. No 1 w rozgrzewaniu już jego mały dodatek do herbaty lub potrawy sprawia, że robi nam się cieplej na brzuszku i w serduszku :) Polecam genialny syrop imbirowy, który świetnie sprwadzi się jako dodatek do zimowej herbaty lub grzańca.

Goździki - goździków używamy głównie przy przygotowywaniu deserów, warto pokusić się o poeksperymentowanie z nimi również w potrawach mięsnych. Goździki nie dość, że rozgrzewają to jeszcze hamują rozwój wolnych rodników i odtruwają nasz organizm.
Wanilia - kolejna przyprawa 'deserowa' cudowny aromat, który sprawia, że po samy zapachu ślinka nam cieknie. Poza rozgrzewaniem koi nasze nerwy.
Chili - rzecz oczywista na samą myśl o papryczkach robi się nam cieplej ;) Poza właściwościami rozgrzewającymi chili świetnie poradzi sobie z problemami ze strony dróg oddechowych oraz wszelkimi infekcjami. Dodatkowo jako niebanalne połączenie możemy pokusić się o dodanie odrobiny do gorącej czekolady.
Gałka muszkatołowa - nie dość, że nas rozgrzeje to jeszcze usprawni pracę naszego układu trawiennego. U mnie musowo dodawana do piernika oraz sosu beszamelowego. sos bez gałki muszkatołowej sosem straconym!

Cynamon -oczywista oczywistość w zimowej kuchni dodawany do kawy, czekolady, pieczonych jabłek i świątecznych wypieków świetnie podkręci nam też smak pieczeni czy kurczaka. Poza walorami smakowymi i rozgrzewającymi jest bardzo pomocny w walce z infekcjami gardła a to za sprawą działania antyspetycznego.
Źrodła:
Naturalnie to Auchan - Akademia Smaku Najlepsze przepisy Kulinarne Dla Całej Rodziny, Magazyn Kulinarny Nr 3/2015
www.przyprawowy.pl
Imbir - zapach i smak imbiru poniekąd kojarzą nam się z cytrynowymi klimatami, bo w swojej woni jest świeży i mocno cytrynowy, stąd chyba bierze się idealny duet imbiru i cytryny. Imbir przyspiesza krążenie a jak wiadom jeśli krew szybciej krąży po naszym organizmie to i robi nam się cieplej a co więcej jesteśmy w ten sposób bardziej odporni na infekcje. No 1 w rozgrzewaniu już jego mały dodatek do herbaty lub potrawy sprawia, że robi nam się cieplej na brzuszku i w serduszku :) Polecam genialny syrop imbirowy, który świetnie sprwadzi się jako dodatek do zimowej herbaty lub grzańca.

Goździki - goździków używamy głównie przy przygotowywaniu deserów, warto pokusić się o poeksperymentowanie z nimi również w potrawach mięsnych. Goździki nie dość, że rozgrzewają to jeszcze hamują rozwój wolnych rodników i odtruwają nasz organizm.

Chili - rzecz oczywista na samą myśl o papryczkach robi się nam cieplej ;) Poza właściwościami rozgrzewającymi chili świetnie poradzi sobie z problemami ze strony dróg oddechowych oraz wszelkimi infekcjami. Dodatkowo jako niebanalne połączenie możemy pokusić się o dodanie odrobiny do gorącej czekolady.
Gałka muszkatołowa - nie dość, że nas rozgrzeje to jeszcze usprawni pracę naszego układu trawiennego. U mnie musowo dodawana do piernika oraz sosu beszamelowego. sos bez gałki muszkatołowej sosem straconym!

Cynamon -oczywista oczywistość w zimowej kuchni dodawany do kawy, czekolady, pieczonych jabłek i świątecznych wypieków świetnie podkręci nam też smak pieczeni czy kurczaka. Poza walorami smakowymi i rozgrzewającymi jest bardzo pomocny w walce z infekcjami gardła a to za sprawą działania antyspetycznego.
Źrodła:
Naturalnie to Auchan - Akademia Smaku Najlepsze przepisy Kulinarne Dla Całej Rodziny, Magazyn Kulinarny Nr 3/2015
www.przyprawowy.pl
Subskrybuj:
Posty (Atom)