sobota, 7 maja 2016

Pasta z czosnku niedźwiedziego z olejem rzepakowym.

Tak! Nareszcie!! Za sprawą Izy, która nie raz już okazała się moim wybawieniem w sprawach pozyskania surowców kulinarnych (patrz nalewka z aronii) - dzięki Iza!! :)  Po tylu latach udało mi się zostać szczęśliwą posiadaczką  kosza pysznego czosnku niedźwiedziego!! O tym co to jest i z czym to się je możecie poczytać praktycznie każdym blogu więc oszczędzę sobie teorii ;) Jedyne co dodam z mojej strony to do czego można użyć pasty, na którą poniżej :) Pastę można użyć do wszelkiego rodzaju farszów, sosów, dipów itd. może nam również posłużyć jako baza do niedźwiedziego pesto (robi się tak to z bazylii), nasza pasta wspaniale sprawdzi się również jako smarowidło na upieczone grzanki! Jak widzicie sposobów na jej wykorzystanie jest co nie miara dlatego zachęcam do wypróbowania i stworzenia własnej wersji tej zieloniutkiej pasty! Jedyne o czym trzeba pamiętać to czas, który płynie nie ubłagalnie i sprawia, że lada moment a czosnek przerośnie i nie będzie aż tak smaczny więc raz dwa dość pisania sio zbierać czosnek! :) 
Składniki podaję orientacyjnie każdy może je dopasować pod siebie i ilość liści jakie posiada.

Składniki:
liście czosnku niedźwiedziego (u mnie duża plastikowa miedniczka ciężko podać przelicznik na kg czy szklanki ;) )
sok z cytryny (ja na swoją porcję dałam sok z 1/2 cytryny)
sól do smaku (powinno być jej całkiem sporo aby czosnek był dobrze przyprawiony, poza tym sól będzie nam służyć za naturalnym konserwant, który przedłuży żywotność naszej pasty)
olej rzepakowy (u mnie pół szklanki - ilość taka aby pasta nabrała aksamitnej konsystencji)

Liście czosnku niedźwiedziego umyć, osuszyć i drobno pokroić.
Partiami blendować liście czosnku na gładką masę stopniowo dodając olej rzepakowy.
Gdy liście będą zmiksowane na gładką masę dodać sól i sok z cytryny. 
Dokładnie wymieszać i przełożyć do słoiczków. Wierzch pasty zalać olejem tak aby pokryła cały wierz pasty - w ten sposób odetniemy dopływ powietrza i trwałość naszej pasty się wydłuży.
Gotowe słoiczki szczelnie zamknąć i przechowywać w chłodnym i ciemnym miejscu (ja swoją trzymam w lodówce - żywotność pasty datuję na około 2-3 miesiące chociaż nie zakładam aby tyle wytrwała... ;)

Ps. Ten przepis bierze udział w konkursie dlatego poniżej przedstawiam swoją propozycję hasła na promowanie tego narodowego złotego dobra!

Olej rzepakowy jest naturalnym źródłem steroli roślinnych oraz witaminy E i dlatego uważam go za nasze narodowe złoto w płynie! Niech codzienna dieta każdego Polaka zawiera w sobie ten wspaniały dar naszej Polskiej ziemi.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Printfriendly